21.06.2018
RECENZJE

• THE MUTUAL ADMIRATION SOCIETY - The Mutual Admiration Society
• DELUSION SQUARED - Anthropocene
• STONE OF A BITCH - Stone Of A Bitch
• DEEP PURPLE - InFinite
• KING CRIMSON - In the Court of the Crimson King
• GOD’S OWN MEDICINE - Afar
• MUNICIPAL WASTE - Slime and Punishment
• THE TREE - Bright Side (EP)
• RYAN ROXIE - Imagine Your Reality
• LIFEPHOBIA - All My Life
• KAIPA - In the Wake of Evolution
• COURTNEY BARNETT - Tell Me How You Really Feel
• FOCUS - Moving Waves
• MARILYN MANSON - Antichrist Superstar
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• HOLLYWOOD VAMPIRES - Warszawa
• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa
• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław
• BELIEVE - Warszawa
• PROGROCK FEST - Legionowo
• PROGROCK FEST - Legionowo
• WISHBONE ASH - Katowice
• CLOSTERKELLER - Zabrze

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna
• FACTOR 8

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Relacje z koncertów » 2015.02.14 - Cochise - Katowice
2015.02.14 - Cochise - Katowice

ROCK AREA ON STAGE
14.02.2015
COCHISE



CochiseJak najlepiej spędzić sobotni wieczór? Jeżeli akurat przebywacie w Katowicach i w tym czasie odbywa się impreza z cyklu Rock Area on Stage od razy kierujcie się do Katofonii! Wrażenia gwarantowane!

Na kolejnym koncercie cyklu sceną katowickiej Katofonii zawładnęła formacja Cochise i nie przesadzę, jeżeli napiszę, że jeżeli ktoś miał okazję być a tego nie zrobił to ma czego żałować!

Występ poprzedziła minuta ciszy upamiętniająca zmarłego w tym roku (2015) Jana „Kyksa” Skrzeka i powiem, ze ciarki przeszły po plecach, gdy rozochocona oczekiwaniem publiczność potrafiła na tą chwilę całkowicie się wyciszyć…

…zaraz potem scenę opanowali jednak: Paweł (wokal), Radek (bas), Wojtek (gitara) i Czarek (perkusja). To co się działo przez następne minuty wiele osób zapamięta na długo. Zespół to koncertowa maszyna do zabijania! Było niezwykle energetycznie ale co najważniejsze (i tu zasługa nagłośnieniowca) bardzo selektywnie. Paweł Małaszyński to wyśmienity wokalista a gdy ryknął przechodząc niemal w growl to w sąsiednich kamienicach prawdopodobnie powypadały szyby z okien (już po koncercie, wśród publiczności, słyszeć można było porównania do samego Jima Morrisona i trudno się z tym nie zgodzić). Nie można nie wspomnieć też o pozostałych muzykach – gitarzysta wraz z basistą wymachiwali piórami a energia, którą przy tym generowali spokojnie pozwoliłaby wytworzyć prąd potrzebny do oświetlenia sceny a schowany za perkusją Czarek Mielko co i rusz zapraszał publiczność do rytmicznych oklasków! Licznie zgromadzona publiczność była zachwycona a rzęsiste oklaski i okrzyki były stałym elementem tego (niemal) misterium! O tym jak bardzo udany był to koncert niech świadczy fakt, że zespół dwukrotnie wracał na scenę aby zagrać bis i choć publiczność zapewne chętnie posłuchałaby muzyki zespołu przez kolejne godziny to czas jest nieubłagany i koniec musiał nastąpić…

To jednak nie było zakończenie tego wieczoru. Zespół wyszedł do publiczności i rozpoczęło się fotografowanie, rozdawanie autografów i długie rozmowy. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że tak jak zapowiedzieli sami muzycy atmosfera była tak gorąca, że chętnie wrócą na deski może i małej, ale najlepszej klubowej sceny w Katowicach jaką bez wątpienia jest Katofonia!

Set-lista:
1. Sweet love generation
2. The boy who lived before
3. The viper room
4. 521
5. Na hi es
6. Cold river
7. Black summer
8. Destroy the angels
9. White garden
10. MLB
11. Unforgettable
12. Dirty
13. Lick the blood off my hands (Danzig)
14. Shotgun
15. Dance
16. Letter from hell
17. Whispers

….a już niemal w ramach post scriptum naszła mnie taka myśl! Pomimo posiadania w swoim składzie osoby, której nikomu nie trzeba przedstawiać, rozpoznawalnej i medialnej panowie tworzą zespół w każdym aspekcie tego słowa! To nie żadna Beata i Bajm, czy swego czasu Paweł Kukiz i Piersi – to COCHISE i chwała im za to!

Fantastyczna fotorelacja autorstwa Dariusza Ptaszyńskiego - tutaj, poniżej jedynie próbka.




Piotr Michalski
Komentarze