18.02.2020
RECENZJE
SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side


Nawigacja
Artykuły » Relacje z koncertów » 2015.02.14 - Cochise - Katowice
2015.02.14 - Cochise - Katowice

ROCK AREA ON STAGE
14.02.2015
COCHISE



CochiseJak najlepiej spędzić sobotni wieczór? Jeżeli akurat przebywacie w Katowicach i w tym czasie odbywa się impreza z cyklu Rock Area on Stage od razy kierujcie się do Katofonii! Wrażenia gwarantowane!

Na kolejnym koncercie cyklu sceną katowickiej Katofonii zawładnęła formacja Cochise i nie przesadzę, jeżeli napiszę, że jeżeli ktoś miał okazję być a tego nie zrobił to ma czego żałować!

Występ poprzedziła minuta ciszy upamiętniająca zmarłego w tym roku (2015) Jana „Kyksa” Skrzeka i powiem, ze ciarki przeszły po plecach, gdy rozochocona oczekiwaniem publiczność potrafiła na tą chwilę całkowicie się wyciszyć…

…zaraz potem scenę opanowali jednak: Paweł (wokal), Radek (bas), Wojtek (gitara) i Czarek (perkusja). To co się działo przez następne minuty wiele osób zapamięta na długo. Zespół to koncertowa maszyna do zabijania! Było niezwykle energetycznie ale co najważniejsze (i tu zasługa nagłośnieniowca) bardzo selektywnie. Paweł Małaszyński to wyśmienity wokalista a gdy ryknął przechodząc niemal w growl to w sąsiednich kamienicach prawdopodobnie powypadały szyby z okien (już po koncercie, wśród publiczności, słyszeć można było porównania do samego Jima Morrisona i trudno się z tym nie zgodzić). Nie można nie wspomnieć też o pozostałych muzykach – gitarzysta wraz z basistą wymachiwali piórami a energia, którą przy tym generowali spokojnie pozwoliłaby wytworzyć prąd potrzebny do oświetlenia sceny a schowany za perkusją Czarek Mielko co i rusz zapraszał publiczność do rytmicznych oklasków! Licznie zgromadzona publiczność była zachwycona a rzęsiste oklaski i okrzyki były stałym elementem tego (niemal) misterium! O tym jak bardzo udany był to koncert niech świadczy fakt, że zespół dwukrotnie wracał na scenę aby zagrać bis i choć publiczność zapewne chętnie posłuchałaby muzyki zespołu przez kolejne godziny to czas jest nieubłagany i koniec musiał nastąpić…

To jednak nie było zakończenie tego wieczoru. Zespół wyszedł do publiczności i rozpoczęło się fotografowanie, rozdawanie autografów i długie rozmowy. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że tak jak zapowiedzieli sami muzycy atmosfera była tak gorąca, że chętnie wrócą na deski może i małej, ale najlepszej klubowej sceny w Katowicach jaką bez wątpienia jest Katofonia!

Set-lista:
1. Sweet love generation
2. The boy who lived before
3. The viper room
4. 521
5. Na hi es
6. Cold river
7. Black summer
8. Destroy the angels
9. White garden
10. MLB
11. Unforgettable
12. Dirty
13. Lick the blood off my hands (Danzig)
14. Shotgun
15. Dance
16. Letter from hell
17. Whispers

….a już niemal w ramach post scriptum naszła mnie taka myśl! Pomimo posiadania w swoim składzie osoby, której nikomu nie trzeba przedstawiać, rozpoznawalnej i medialnej panowie tworzą zespół w każdym aspekcie tego słowa! To nie żadna Beata i Bajm, czy swego czasu Paweł Kukiz i Piersi – to COCHISE i chwała im za to!

Fantastyczna fotorelacja autorstwa Dariusza Ptaszyńskiego - tutaj, poniżej jedynie próbka.




Piotr Michalski
Komentarze