21.06.2018
RECENZJE

• HURROCKAINE - Rust'N'Love (EP)
• THE MUTUAL ADMIRATION SOCIETY - The Mutual Admiration Society
• DELUSION SQUARED - Anthropocene
• STONE OF A BITCH - Stone Of A Bitch
• DEEP PURPLE - InFinite
• KING CRIMSON - In the Court of the Crimson King
• GOD’S OWN MEDICINE - Afar
• MUNICIPAL WASTE - Slime and Punishment
• THE TREE - Bright Side (EP)
• RYAN ROXIE - Imagine Your Reality
• LIFEPHOBIA - All My Life
• COURTNEY BARNETT - Tell Me How You Really Feel
• FOCUS - Moving Waves
• MARILYN MANSON - Antichrist Superstar
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• HOLLYWOOD VAMPIRES - Warszawa
• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa
• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław
• BELIEVE - Warszawa
• PROGROCK FEST - Legionowo
• PROGROCK FEST - Legionowo
• WISHBONE ASH - Katowice
• CLOSTERKELLER - Zabrze

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna
• FACTOR 8

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - H » H.E.A.T - 2015 - Live in London
H.E.A.T - 2015 - Live in London
Heat1. Point Of No Return
2. A Shot At Redemption
3. Better Off Alone
4. 1000 Miles
5. It's All About Tonight
6. Inferno
7. The Wreckoning / Tearing Down The Walls
8. Mannequin Show
9. Late Night Lady
10. In And Out Of Trouble
11. Downtown
12. Enemy In Me
13. Emergency
14. Breaking The Silence
15. Living On The Run

Rok wydania: 2015
Wydawca: Ear
http://www.heatsweden.com




Zwolennicy bardziej „lajtowego” rockowego grania na pewno znają dokonania szwedzkiego H.E.A.T. Zespół już od kilku ładnych lat jest na scenie i stara się być takim europejskim Bon Jovi. Po czterech albumach studyjnych (a dwóch z Erikem Grönwallem za mikrofonem) zespół postanowił wydać krążek koncertowy a wybór miasta, w którym zarejestrowano to wydarzenie, padł na Lądek, …Lądek Zdrój… Londyn znaczy się…

W swoim życiu słyszałem już wiele albumów koncertowych. Jedne były lepsze, inne nieco gorsze. Ten …no cóż, raczej nie zalicza się do tych lepszych. Specyfiką koncertów jest mocne brzmienie. Na koncercie można „sprzedać” i słabo brzmiącą płytę, koncert to okazja do podkręcenia regulatorów i porządnego uderzenia a jak wypada H.E.A.T? Tu jest największe rozczarowanie. Materiał brzmi łagodniej niż na albumach. Mija te piętnaście utworów, które (przynajmniej niektóre z nich) odtwarzane z CD potrafiły wywołać przytupywanie nóżką i… wcale nie ma ochoty na powrót. W gitarach nie ma mocy, klawisze jakieś takie bez wyrazu. Jedynie wokalista daje radę i jeżeli nie było dogrywek w studio to ukłony, bo kondycyjnie daje radę.

„Live in London” zaskakuje również reakcjami publiczności, a raczej ich bardzo wstrzemięźliwym zachowaniem. Słychać jakieś krzyki i tego typu głosy, ale jeżeli na koncercie było więcej jak 10 osób, a ze zdjęć można wywnioskować, że było ich znacznie, znacznie więcej to zabawa pod sceną była taka sobie …w Polsce (pomijając fakt ile osób by przyszło) na pewno byłoby zdecydowanie konkretniej.

Jeżeli bardzo lubicie H.E.A.T to kupujcie w ciemno, jeżeli jednak nie jesteście oddanymi fanami tej szwedzkiej kamandy to możecie sobie darować.

Piotr Michalski
Komentarze