19.01.2018
RECENZJE

• OBIBOX - Czasy Niepewne
• RUNNING WILD - Death or Glory
• JUDAS PRIEST - Painkiller
• MAREK BILIŃSKI - E≠mc²
• LESOIR - Latitude
• BEYOND CHRONICLES - Human Nation
• LOCH VOSTOK - Strife
• HARMORAGE - Psychico Corrosif
• MASACHIST - The Sect (death REALigion)
• WOJCIECH CIURAJ - Ballady Bez Romansów
• CRADLE OF FILTH - Cryptoriana - The Seductiveness of Decay
• DAISY DRIVER - Nulle Part
• H.E.A.T. - Into The Great Unknown
• NOVEMBER MIGHT BE FINE - South
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• JETHRO TULL - Bydgoszcz
• HELLOWEEN - Warszawa
• COCHISE - Chorzów
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Wrocław
• ANATHEMA - Warszawa
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Warszawa
• EPICA, VUUR, MYRATH - Kraków
• KABAT - Trzyniec
• UNEVEN STRUCTURE, VOYAGER, MENTALLY BLIND - Wrocław
• PRISTINE - Chorzów
• PROCOL HARUM - Katowice
• SEATTLE NIGHT V - Warszawa

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• FACTOR 8
• NOCTURNAL RITES - Nils Eriksson
• COMMUNIC - Oddleif Stensland
• CRYSTAL VIPER - Marta Gabriel
• SINNER - Tom Naumann
• HELLOWEEN - Michael Weikath
• DAS MOON / WE HATE ROSES - Daisy Kowalsky

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - M » Maiden United - 2015 - Remembrance
Maiden United - 2015 - Remembrance
MU

1. Strange World
2. Charlotte The Harlot
3. Killers
4. Remember Tomorrow
5. Burning Ambition
6. Futureal (ft. Blaze Bayley)
7. Aces High
8. Prowler (ft. Paul Di’Anno)
9. Still Life '15

Rok wydania: 2015
Wydawca: -
http://www.maidenunited.com






Przyznam się od razu bez bicia, że o cover bandzie Maiden United wcześniej jakoś nie dane było mi usłyszeć. W sumie to dziwne – jako zagorzały fan ekipy Steve’a Harrisa choć trochę powinienem interesować się wykonaniami utworów Żelaznej Dziewicy przez inne zespoły. Dość marudzenia. Ważne, że w końcu (choć przez przypadek) dowiedziałem się o istnieniu tego nietuzinkowego projektu.

Bo nie jest to zwykły cover band, gdzie w wolnych chwilach grają adepci metalowego grania. Maiden United to projekt akustyczny, w którym udzielają się naprawdę zacni muzycy. Na wokalu Damian Wilson znany z m.in. Threshold, gitarę obsługuje Ruud Jolie z Within Temptation (ponadto w „Prowler” gra także perkusista kapeli), a z kolei na basie udziela się Joey Bruers z Up The Irons, dzięki któremu tak naprawdę rozwinął się tenże projekt. Można więc śmiało powiedzieć, że mamy do czynienia z supergrupą. A są jeszcze goście, ale o tym w dalszej części recenzji.

Korzenie Maiden United należy datować na 2006 rok, kiedy to Bruers zagrał w Holandii akustyczny set złożony z utworów Iron Maiden na spotkaniu holenderskich fanów grupy. Cztery lata później ukazało się ich pierwsze wydawnictwo – „Mind the Acoustic Pieces”, gdzie w całości zreinterpretowali klasyczny „Piece of Mind”. W 2012 na rynku muzycznym pojawił się „Across the Seventh Sea”, który mimo tytułu, nie zawierał samego materiału z „Seventh Son of a Seventh Son”, ale również intrygował, tak jak poprzednik. A niecałe trzy miesiące temu panowie wydali „Remembrance” znowu kłaniając się najlepszemu okresowi w dziejach Iron Maiden, z jednym wszakże wyjątkiem, o którym poniżej.

Co tym razem panowie z Maiden United wzięli na warsztat? Na płycie znajdziemy 9 kompozycji – cztery z debiutanckiego krążka („Prowler”, „Strange World”, „Remember Tomorrow” oraz „Charlotte the Harlot”), a także po jednym z „Killers” (tytułowy), „Piece of Mind” (nowa wersja „Still Life” z dopiskiem ‘15) oraz „Powerslave” („Aces High”). Oraz niespodzianki: w postaci „Futureal”, czyli akcentu przypominającym o erze Blaze’a Bayleya i zapomnianego „Burning Ambition” (jeden z pierwszych utworów napisanych przez Harrisa), którego możemy znaleźć na singlu „Running Free”. Szkoda, że tylko tyle. Jedyne 38 minut, bo słucha się tego naprawdę bardzo dobrze.

Jak już wcześniej wspomniałem to akustyczny projekt. Dzięki temu zostało wydobyte piękno z tych i tak wspaniałych w oryginale utworów. Słychać to przede wszystkim w pierwotnie szybkich „Killers” (aż ciężko poznać), „Aces High” czy „Still Life ‘15”, które przeszły metamorfozę i są na „Remembrance” nastrojowymi balladami. W szczególności na uwagę zasługuje ten ostatni, z wspaniałą partią wiolonczeli Perttu Kivilaakso z Apocalyptiki. Jeśli już jesteśmy przy gościach to trzeba wspomnieć, że w „Prowler” i „Futureal” na wokalu udzielają się byli wokaliści Iron Maiden, czyli odpowiednio Paul Di’Anno i Blaze Bayley, a w „Burning Ambition” Bob Verschoyle, znany z Gypsy’s Kiss. To kolejny powód, dla którego warto sięgnąć po to wydawnictwo. Z kolei „Strange World” czy „Remember Tomorrow” nie przynoszą może zaskoczenia, bo każdy z nas pamięta, że to ballady. Rewolucji drastycznych nie doświadczymy. Chociaż usłyszymy w nich nietypowe instrumentarium – w tym pierwszym organy Hammonda, a w drugim – pianino (podobnie jak w znakomitym „Prowler”). Więc jak widać można nietypowo podejść do twórczości Iron Maiden. Chwała za to Wilsonowi i spółce.

Albumy z kowerami nie zawsze mnie przekonują. Z „Remembrance” jest jednak zupełnie inaczej. Pewnie dlatego, że nie mamy do czynienia z bezmyślnym kopiowaniem w skali 1:1. Panowie wydobyli z utworów nowego ducha, podeszli do tematu z kompletnie innej strony. Właśnie dzięki temu płyta się broni. Warto więc Maiden United dać szansę, bo na nią po prostu zasługują.

8/10

Szymon Bijak
Komentarze