21.07.2018
RECENZJE

• ROGER WATERS - Is this the life we really want?
• TREMONTI - A Dying Machine
• DISTORTED HARMONY - A Way Out
• GHOST - Prequelle
• SYMPTOM IZERA - Come with me
• CRYSTAL PALACE - Scattered Shards
• IRON MAIDEN - Somewhere In Time
• IRON MAIDEN - Rock in Rio
• SUBTERFUGE - Reflections From the Past
• SUSPYRE - Suspyre
• YELLOW HORSE - Lost Trail
• Najlepszy album ICED EARTH / wybór redakcji : Something Wicked This Way Comes
• LEBOWSKI - Cinematic
• WHEN REASONS COLLAPSE - Omen of the Banshee
• AREK JAKUBIK - Szatan na Kabatach
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• KEN HENSLEY & LIVEFIRE, COVER FESTIVAL - Piekary Śląskie
• ICED EARTH, HORRORSCOPE, CHAINSAW - Kraków
• RIVERSIDE, MECHANISM, AMAROK - PROGROCK EVENING - Konin
• GUNS N' ROSES, VOLBEAT - Chorzów
• MARILYN MANSON - Warszawa
• HOLLYWOOD VAMPIRES - Warszawa
• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa
• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• SZKLANE OCZY
• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles

POLECAMY

Nawigacja
Artykuły » Książki » AC/DC Diabelski Młyn - Mick Wall
AC/DC Diabelski Młyn - Mick Wall
AC DC’ title=’AC DC




AC/DC Diabelski Młyn
Autor: Mick Wall
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: In Rock








„W dupie mam Australię! Będziemy, kurwa, sławni wszędzie, stary! Na całym świecie!”

Czy jeżeli zakłada się zespół z takim przeświadczeniem to można nie odnieść sukcesu? Gdy na początku lat siedemdziesiątych, młody imigrant ze Szkocji Malcolm Young wypowiadał te słowa to pomimo ich buńczuczności nie mógł chyba nawet śnic o tym jak bardzo okażą się prorocze!

„AC/DC Diabelski Młyn” to fascynująca historia formacji dowodzonej żelazną ręką przez braci Youngów (ze wskazaniem na Malcolma), grupy, która mozolnie budowała swoją pozycję i obecnie jest niekwestionowaną ikoną muzyki rockowej! Mick Wall stworzył dzieło, które pochłania się niezależnie od tego czy jest się fanem zespołu czy nie. Jak wiele pracy autor włożył w książkę niech świadczy fakt, że grupa AC/DC pojawia się gdzieś w okolicy strony 100 a karty wcześniejsze poświęcone są formacjom, w których zaczynali bracia Young i Bon Scott.

Na ponad 500 stronach poświęconych głównie okresowi do śmierci Bona Scotta czytelnik otrzymuje okazję przekonać się jak uporem, ciężką pracą osiąga się sukces. Wydarzenia związane z rozwojem zespołu podane są tak lekko i przystępnie, że w chwili śmierci Scotta odczuwa się autentyczną stratę i żal, choć od początku było wiadomo, że to nastąpi. Powstaje swoista więź, ale czy Bona można było nie lubić? Dusza towarzystwa, człowiek rozrywkowy do granic możliwości a jednocześnie człowiek z problemem… alkohol zgubił go gdy magiczny sukces, po wydaniu „Highway to Hell”, wydawał się być na wyciągniecie ręki. „Back in Black” odniosło ogromny sukces, ale czy gdyby Bon żył a płyta została nagrana z nim to byłoby podobnie? No cóż, tego się już nigdy nie dowiemy. Okresowi z Brianem Johnsonem poświęcono stosunkowo niewiele stron. Spadek popularności zespołu w latach osiemdziesiątych spowodowany trudnym charakterem Malcolma Younga (wyrzucenie kogoś z managementu czy zespoły nie było dla niego żadnym problemem) doprowadził niemal do katastrofy. AC/DC jednak się podnieśli a krążek „The Razor's Edge” po dziś dzień uważany jest za jeden z najlepszych, jakie nagrał zespół.

„Diabelski Młyn” to biblia dla fanów zespołu, tu nie ma owijania w bawełnę i „pudrowania”. Malcolm Young jawi się jako raptus i osoba, której po sukcesie sodówka niestety nieco zaburzyła trzeźwość spojrzenia, Angus to „ten młodszy”, zgadzający się z bratem, Bon to chodzący bar, pełen alkoholu a Brian Johnson to człowiek, który wciąż zmaga się z legendarnością swojego poprzednika.

Fantastyczna pozycja – polecam!

Piotr Michalski
Komentarze