19.06.2018
RECENZJE

• DELUSION SQUARED - Anthropocene
• STONE OF A BITCH - Stone Of A Bitch
• DEEP PURPLE - InFinite
• KING CRIMSON - In the Court of the Crimson King
• GOD’S OWN MEDICINE - Afar
• MUNICIPAL WASTE - Slime and Punishment
• THE TREE - Bright Side (EP)
• RYAN ROXIE - Imagine Your Reality
• LIFEPHOBIA - All My Life
• KAIPA - In the Wake of Evolution
• COURTNEY BARNETT - Tell Me How You Really Feel
• FOCUS - Moving Waves
• MARILYN MANSON - Antichrist Superstar
• FALL OUT BOY - MANIA
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• HOLLYWOOD VAMPIRES - Warszawa
• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa
• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław
• BELIEVE - Warszawa
• PROGROCK FEST - Legionowo
• PROGROCK FEST - Legionowo
• WISHBONE ASH - Katowice
• CLOSTERKELLER - Zabrze

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna
• FACTOR 8

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » Kamelot - 2007 - Ghost Opera
Kamelot - 2007 - Ghost Opera
Kamelot - 2007 - Ghost Opera


1. Solitaire
2. Rule the World
3. Ghost Opera
4. The Human Stain
5. Blücher
6. Love You to Death
7. Up Through the Ashes
8. Mourning Star
9. Silence of the Darkness
10. Anthem
11. EdenEcho
12. The Pendulous Fall (limited edition bonustrack)


Rok wydania: 2007
Wydawca: Steamhammer/SPV
http://www.kamelot.com





Patrząc wstecz z perspektywy kilku lat i albumów, oraz zmian jakie nastąpiły w zespole KAMELOT, za przełomowe dla stylistyki uważam pierwszą zmianę wokalisty, a następnie zatrudnienie stałego klawiszowca - Olivera Palotai. Jestem przekonany, że to jego osoba i sposób gry miał wpływ na mroczny szlif, który wyczuwamy w muzyce grupy od albumu "Ghost Opera". Odbyło się to przy okazji, tuż przed wydaniem albumu wyraźnie słabszego (być może zbyt zachowawczego), więc jest to za razem jasny punkt w dyskografii zespołu.

Na "Ghost Opera" wszystko ładnie zazębia się klimatycznie. Instrumentalny wstępniak, ostre kawałki jak otwierający track regularny, utwór tytułowy, czy też niezapomniane kompozycje spokojniejsze "Love You to Death", "Anthem" z tekstami chwytającymi za gardło. To na co warto zwrócić uwagę to oprócz typowej klimatycznej dekadencji, to zastosowanie orkiestracji w postaci sekcji smyków. Dodatkowo jakby mniejsze znaczenie mają tu kobiece partie wokalne. Które wprawdzie pojawiają się w ilościach bardziej śladowych - ale skoro od kilku płyt stanowią integralny element albumów zespołu - to i tym razem nie mogło ich zabraknąć. W tym momencie pochwalę również zespół za umiar. Pomimo, że na poprzedniej płycie dość udanym zabiegiem okazało się umieszczenie partii growli - tym razem tego zaniechano. Uniknięto w ten sposób pewnej sztampy, choć może ktoś uznać za wytrych pojawiające się tu i ówdzie przesterowane wokalizy.
Po nieco napuszonej i rozdmuchanej produkcyjnie "The Black Halo" zespół wyraźnie nabrał oddechu.

Po niezapomnianym "Fourth Legacy" to chyba moja ulubiona płyta zespołu. I to nie oznacza, że poprzednim krążkom wiele do niej brakuje. "Ghost Opera" wydaje mi się w pewnym sensie rewolucyjna. Nie dość że zapoczątkowała pewną klimatyczną erę w muzyce grupy, to jeszcze z kolejnymi płytami łączy się choćby konwencją kolorystyczną okładek. Dla mnie rewelacja.

Piotr Spyra
Komentarze