20.01.2020
RECENZJE
NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - Z » Zierler - 2015 - ESC
Zierler - 2015 - ESC

ZIERLER - ESC


zierler

1. A New Beginning
2. Aggrezzor
3. Darkness Delight
4. Dark To The Bone
5. Evil Spirit
6. Married To The Cause
7. No Chorus
8. Rainheart
9. You Can't Fix Me No More
10. Water
11. Whispers

Rok wydania: 2015
Wydawca: Vanity Music Group
https://www.facebook.com/zierlerprojects?fref=ts




Klawiszowy wizjoner Finn Zierler swoją poprzednią płytą nagiął zasady komponowania i łączenia utworów. Genialny album "For the love of art and the making" był czymś unikalnym, na co nie porwał się nikt inny przedtem... ani potem. Po wydaniu ostatniej płyty skład BEYOND TWILIGHT, który prawdę powiedziawszy od zawsze był projektem, poszedł w rozsypkę, a fani klawiszowego szaleńca tylko marzyć mogli o latach świetności formacji. Już chyba rok temu z okładem w sieci pojawiły się informacje, że kolejną płytę Zierler wyda pod szyldem własnego nazwiska. Dla fanów jego twórczości to ponownie nie pierwszyzna. Każdy związany z twórczością Duńczyka kojarzy transformację TWILIGHT w BEYOND TWILIGHT. W październiku 2015 roku na światło dzienne wydostaje się kolejna muzyczna bestia. Ku uciesze fanów za mikrofonem pojawia się Kelly Carpenter. Co chyba równie ucieszyło maniaków progresywnego grania za bębnami zasiadł Bobby Jarzombek, skład uzupełniają nazwiska, które nie powinny być anonimowe dla sympatyków prog rocka / metalu: gitarzysta Per Nilsson (Scar Symmetry, Kaipa) tutaj również na basie, wokalista Truls Haugen (oryginalnie perkusista Intense, Circus Maximus).

A jaki jest album "ESC"? Świetny! Intensywny, agresywny, zmienny, szalony. Chyba dobrym pomysłem było odpuszczenie mierzenia się z rewolucyjną konstrukcją poprzedniej płyty. Otrzymujemy garść utworów które jako żywo brzmią jak kontynuacja działalności BT, czyli mimo całego mistycyzmu, mroku, agresji, znalazło się sporo miejsca na melodie i chóry - nawet mimo otwartej deklaracji o nienawiści wobec norm w muzyce. Zresztą testy dotykają wielu aktualnych zagadnień jak choćby "życie w sieci". Inne - z drugiej strony - są bardziej plastycznym uzupełnieniem dźwięków. Przyznam, że podczas pierwszego przesłuchania niektórych kawałków miałem dreszcze - a takiego wrażenia nie zrobił na mnie żaden album już od dłuższego czasu. Korelacje soczystych melodii i bezdusznej rytmiki zawsze pociągały mnie w twórczości Zierlera. I tym razem - mimo deklaracji że całość była zarejestrowana tak organicznie jak to możliwe - odczucia takowe są udziałem słuchacza.

ZIERLER PROJECT dla fanów będzie kolejną płytą BEYOND TWILIGHT. "ESC" zawiera patenty, które ukochaliśmy w klasykach gatunku i to zarówno od strony ostrzejszego grania (SAVATAGE, czy SHADOW GALLERY), jak i patosu i pompy muzyki symfonicznej a nawet filmowej. Całość oczywiście zawiera również znaki rozpoznawcze klawiszowego geniuszu Finna. Czy "ESC" przebija ostatnią płytę BT? Nie. Ale czy musi? Ile można w życiu nagrać genialnych albumów? Okazuje się że można więcej niż jeden.

9,5/10

Piotr Spyra
Komentarze