20.01.2018
RECENZJE

• OBIBOX - Czasy Niepewne
• RUNNING WILD - Death or Glory
• JUDAS PRIEST - Painkiller
• MAREK BILIŃSKI - E≠mc²
• LESOIR - Latitude
• BEYOND CHRONICLES - Human Nation
• LOCH VOSTOK - Strife
• HARMORAGE - Psychico Corrosif
• MASACHIST - The Sect (death REALigion)
• WOJCIECH CIURAJ - Ballady Bez Romansów
• CRADLE OF FILTH - Cryptoriana - The Seductiveness of Decay
• DAISY DRIVER - Nulle Part
• H.E.A.T. - Into The Great Unknown
• NOVEMBER MIGHT BE FINE - South
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• JETHRO TULL - Bydgoszcz
• HELLOWEEN - Warszawa
• COCHISE - Chorzów
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Wrocław
• ANATHEMA - Warszawa
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Warszawa
• EPICA, VUUR, MYRATH - Kraków
• KABAT - Trzyniec
• UNEVEN STRUCTURE, VOYAGER, MENTALLY BLIND - Wrocław
• PRISTINE - Chorzów
• PROCOL HARUM - Katowice
• SEATTLE NIGHT V - Warszawa

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• FACTOR 8
• NOCTURNAL RITES - Nils Eriksson
• COMMUNIC - Oddleif Stensland
• CRYSTAL VIPER - Marta Gabriel
• SINNER - Tom Naumann
• HELLOWEEN - Michael Weikath
• DAS MOON / WE HATE ROSES - Daisy Kowalsky

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - Z » Zierler - 2015 - ESC
Zierler - 2015 - ESC

ZIERLER - ESC


zierler

1. A New Beginning
2. Aggrezzor
3. Darkness Delight
4. Dark To The Bone
5. Evil Spirit
6. Married To The Cause
7. No Chorus
8. Rainheart
9. You Can't Fix Me No More
10. Water
11. Whispers

Rok wydania: 2015
Wydawca: Vanity Music Group
https://www.facebook.com/zierlerprojects?fref=ts




Klawiszowy wizjoner Finn Zierler swoją poprzednią płytą nagiął zasady komponowania i łączenia utworów. Genialny album "For the love of art and the making" był czymś unikalnym, na co nie porwał się nikt inny przedtem... ani potem. Po wydaniu ostatniej płyty skład BEYOND TWILIGHT, który prawdę powiedziawszy od zawsze był projektem, poszedł w rozsypkę, a fani klawiszowego szaleńca tylko marzyć mogli o latach świetności formacji. Już chyba rok temu z okładem w sieci pojawiły się informacje, że kolejną płytę Zierler wyda pod szyldem własnego nazwiska. Dla fanów jego twórczości to ponownie nie pierwszyzna. Każdy związany z twórczością Duńczyka kojarzy transformację TWILIGHT w BEYOND TWILIGHT. W październiku 2015 roku na światło dzienne wydostaje się kolejna muzyczna bestia. Ku uciesze fanów za mikrofonem pojawia się Kelly Carpenter. Co chyba równie ucieszyło maniaków progresywnego grania za bębnami zasiadł Bobby Jarzombek, skład uzupełniają nazwiska, które nie powinny być anonimowe dla sympatyków prog rocka / metalu: gitarzysta Per Nilsson (Scar Symmetry, Kaipa) tutaj również na basie, wokalista Truls Haugen (oryginalnie perkusista Intense, Circus Maximus).

A jaki jest album "ESC"? Świetny! Intensywny, agresywny, zmienny, szalony. Chyba dobrym pomysłem było odpuszczenie mierzenia się z rewolucyjną konstrukcją poprzedniej płyty. Otrzymujemy garść utworów które jako żywo brzmią jak kontynuacja działalności BT, czyli mimo całego mistycyzmu, mroku, agresji, znalazło się sporo miejsca na melodie i chóry - nawet mimo otwartej deklaracji o nienawiści wobec norm w muzyce. Zresztą testy dotykają wielu aktualnych zagadnień jak choćby "życie w sieci". Inne - z drugiej strony - są bardziej plastycznym uzupełnieniem dźwięków. Przyznam, że podczas pierwszego przesłuchania niektórych kawałków miałem dreszcze - a takiego wrażenia nie zrobił na mnie żaden album już od dłuższego czasu. Korelacje soczystych melodii i bezdusznej rytmiki zawsze pociągały mnie w twórczości Zierlera. I tym razem - mimo deklaracji że całość była zarejestrowana tak organicznie jak to możliwe - odczucia takowe są udziałem słuchacza.

ZIERLER PROJECT dla fanów będzie kolejną płytą BEYOND TWILIGHT. "ESC" zawiera patenty, które ukochaliśmy w klasykach gatunku i to zarówno od strony ostrzejszego grania (SAVATAGE, czy SHADOW GALLERY), jak i patosu i pompy muzyki symfonicznej a nawet filmowej. Całość oczywiście zawiera również znaki rozpoznawcze klawiszowego geniuszu Finna. Czy "ESC" przebija ostatnią płytę BT? Nie. Ale czy musi? Ile można w życiu nagrać genialnych albumów? Okazuje się że można więcej niż jeden.

9,5/10

Piotr Spyra
Komentarze