09.08.2020
RECENZJE
DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - M » Madman Project - 2015 - 2015 Madness
Madman Project - 2015 - 2015 Madness
mad man project

1. Impuls
2. Dance Macabre
3. Chaos
4. System
5. Mental Shit
6. Control
7. Insane
8. Broken
9. Escape
10. No Signal


Rok wydania: 2015
https://www.facebook.com/madman.project






Wydawnictwo 2015 Madness, sygnowane marką MADMAN PROJECT, to niełatwy orzech do zgryzienia. Dziesięć kompozycji i ponad godzina muzyki obliczona jest bowiem na zaszokowanie odbiorcy. Z jednej strony ambientowe plamy dźwięku, z drugiej mnóstwo elektroniki i fragmentów informacyjnych programów telewizyjnych. Wszystko jest doskonale wyprodukowane. Muzyka doskonale poskładana, opatrzona porządną szatą graficzną, ale zawartość krążka jest dla odbiorcy prawdziwym sprawdzianem stanu umysłu.

Płyta potrafi wstrząsnąć odbiorcą, ciężko mi jednakże wyobrazić sobie, że słuchałbym jej kilkukrotnie dla przyjemności. Po części jest w tym coś takiego co w wieczornych wiadomościach. Obejrzeć, przyswoić, przyjąć do wiadomości - ale bez potrzeby ponownego odtwarzania. Z drugiej strony tła, oparte niejednokrotnie na orientalnych zawodzeniach, elektronicznych efektach i riffach gitarowych stanowią pewną ciekawostkę, ale i potencjał. Powiem również że żal mi tego potencjału. Bo tak kompozycyjnie jak i brzmieniowo mamy do czynienia z produktem ambitnym i wartościowym. Gitary rytmiczne stanowiące podkład również mogą się podobać.
Materiał z uwagi na bezwzględny przekaz tekstowy jednak powinien paradoksalnie trafić do odbiorców muzyki hard core czy hiphop, niż słuchaczy rocka. Deklamacje, wrzaski i generalnie teksty zawarte na krążku, przywodzą na myśl bardziej tego typu estetykę. Zarówno jeśli chodzi o formę, jak i treść. Choć w pewnym sensie wydaje mi się że liryki są tu dość trudne, a może nawet przeintelektualizowane. I nie mam na myśli cytatów... Mam świadomość, że tekstowo całość niesie pewien przekaz, moralitet czy też materiał do analizy i wniosków. Jest jednak podany odbiorcy dość bezceremonialnie, żeby nie powiedzieć brutalnie.

Przyznam, nie mam ochoty wracać do tej płyty w takiej formie. Mam jednak nadzieję że mózg projektu pokusi się o stworzenie czegoś stricte muzycznego w tym klimacie. Płyty "2015 Madness" nie ogarniam. Ale nie deprecjonuję, myślę że sami powinniście się wystawić na działanie takich wrażeń i przetestować własną wrażliwość. Noty punktowej nie wystawię, bowiem nie czuję sie kompetentny do oceny tego materiału. Zresztą konia z rzędem temu, kto taką ocenę wystawi - a następnie ją obroni argumentami.

Piotr Spyra
Komentarze