21.07.2018
RECENZJE

• TREMONTI - A Dying Machine
• DISTORTED HARMONY - A Way Out
• GHOST - Prequelle
• SYMPTOM IZERA - Come with me
• CRYSTAL PALACE - Scattered Shards
• IRON MAIDEN - Somewhere In Time
• IRON MAIDEN - Rock in Rio
• SUBTERFUGE - Reflections From the Past
• SUSPYRE - Suspyre
• YELLOW HORSE - Lost Trail
• Najlepszy album ICED EARTH / wybór redakcji : Something Wicked This Way Comes
• LEBOWSKI - Cinematic
• WHEN REASONS COLLAPSE - Omen of the Banshee
• AREK JAKUBIK - Szatan na Kabatach
• ICED EARTH - Burnt Offerings
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• ICED EARTH, HORRORSCOPE, CHAINSAW - Kraków
• RIVERSIDE, MECHANISM, AMAROK - PROGROCK EVENING - Konin
• GUNS N' ROSES, VOLBEAT - Chorzów
• MARILYN MANSON - Warszawa
• HOLLYWOOD VAMPIRES - Warszawa
• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa
• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław
• BELIEVE - Warszawa

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• SZKLANE OCZY
• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles

POLECAMY

Nawigacja
Artykuły » Wywiady » CORNADA
CORNADA

CORNADA



„Eksplorujemy własny styl”


„Mamy gdzieś z tyłu głowy romantyczną wizję muzyki, w której to muzyka jako sztuka nie ma za dużo wspólnego ze sportem” – Cornada jest świeżo po wydaniu swojej najnowszej Ep-ki „Inside”, będącej jak się okazuje brutalnie czystym wstępem do dużej płyty. Co działo się z chłopakami od wydania rewelacyjnego „Last Man Standing” w 2013 roku? W którą stronę ewoluuje muzyka Cornady i jak wyglądają najbliższe plany zespołu?




Cornada



Wydana przesz Was w bieżącym roku EP-ka „Inside” to zdaje się pierwszy Wasz nowy materiał od czasów „Last Man Standing” z 2013 roku? Czy cos mi umknęło? Co się działo z Cornadą przez ten czas?

Kris: Tak, zgadza się. Inside to bezpośredni następca LMS. Co robiliśmy przez ostatnie 3 lata? Sądzę, że Cornada dojrzewała. Ja osobiście byłem nowym nabytkiem dla zespołu w 2013 roku, więc po wydaniu LP zajęliśmy się koncertowaniem, promowaniem materiału i odnajdywaniem nowego właściwego rytmu dla zespołu w nowym składzie. Sukcesywnie powstawał nowy materiał. Z dodatkowych atrakcji latem 2015 r. pożegnaliśmy się z "pierworodnym" perkusistą, na którego miejsce zwerbowaliśmy nowego kompana i przyjaciela Piotra Laskowskiego. Ogólnie rzecz ujmując, skupiliśmy się nad tym, aby Cornada rosła w siłę, jako całość, była spójna oraz emanowała energią na żywo.

Dawid: Dokładnie tak. To był czas, w którym skrystalizował się skład, ale i nasze podejście do wielu spraw związanych z koncertowaniem, nawiązywaniem kontaktów i tworzeniem muzyki.


Gdzie i jak długo powstawał materiał na „Inside”? Kto zajął się produkcją tego mini krążka?

K: Tak jak wspomniałem wcześniej, nowe utwory powstawały etapami. Muzykę układają dwaj gitarzyści: Dawid i Kuba, czyli pomysłodawcy i pierwotni założyciele zespołu, którzy nie narzucają sobie ram czasowych. Z tego, co pamiętam szkic utworu, który trafił ostatecznie na EP jako "When you finally fall" pojawił się zaraz po wydaniu LMS. Gotowi do nagrywania „Inside” byliśmy na przełomie lutego i marca 2015. Nie korzystaliśmy z profesjonalnego studia lecz zapakowaliśmy górę sprzętu i pojechaliśmy do mojego domu letniego pod Łodzią w Tuszynie. Spędziliśmy tam w sumie cały tydzień, czego efektem było zarejestrowanie wszystkich instrumentów oraz wokalu to tytułowego utworu. Resztę wokali dograliśmy w Radiu Żak. Za nagrywanie i ostateczne brzmienie albumu odpowiada Kuba Litman, który pracował z nami również przy LMS.

D: Dodam tylko, że tworzenie materiału na „Inside” dotyczy trochę poprzedniego pytania. Cały ten okres to ciągłe wałkowanie, przerabianie i opracowywanie nowego materiału.


Czy „Inside” jest kontynuacją drogi rozpoczętej w 2011 roku na debiucie Cornady „End Will Purify Us” i ugruntowanej chyba na Waszym jak dotąd jedynym dużym albumie „Last Man Standing”?

K: W pewnym sensie na pewno jest kontynuacją poprzednich albumów lecz może nie bezpośrednio. Na dwóch pierwszych wydawnictwach słychać wiele zaczerpniętych inspiracji i poszukiwanie własnego ugruntowanego stylu. Natomiast według mnie na "Inside" pojawiła się czysta własna esencja zespołu, która była skutecznie rzeźbiona przez lata jego istnienia.

D: Nie traktowałbym „Inside” jako stylistycznej i tematycznej kontynuacji poprzednich dwóch wydawnictw. W ogóle nasze podejście opiera się na obieraniu nowych ścieżek. Każdy album czy Epka jest dla nas osobną, z założenia inną, przygodą. W tym rozumieniu „Inside” jest kontynuacją pewnej drogi. I zgadzam się tutaj z Krzysztofem, to najoryginalniejszy, najnaturalniejszy nasz album.


Jaki jest odbiór Waszego nowego materiału przez słuchaczy i środowisko?

K: Spotykamy się z pozytywnymi opiniami i odzewem zarówno w Internecie jak i na żywo. Zainteresował się nami np: Circle Pit, który na swoim kanale oficjalnie zaprezentował jeden z utworów. Rozesłaliśmy ostatnio trochę płyt do różnych recenzentów i czekamy na oficjalne artykuły.


Czy „Inside” możemy już oficjalnie potraktować jako przedsmak dużego albumu?

K: Może nie tylko jako przedsmak ale raczej pełne danie na mniejszy apetyt. Zdecydowanie następnym posunięciem będzie pełna płyta.

D: Absolutnie. INSIDE był projektem, na którym mieliśmy spróbować tego o czym mówił wcześniej Kris – eksploracji własnego stylu. Sprawdzić jak wygląda czysta CORNADA. Efekty dla nas samych są bardziej niż zadowalające, więc album będzie miał tę samą naturę.


Kiedy możemy spodziewać się drugiej pełnej płyty Cornady?

D: Prace już się zaczęły. Na ten moment możemy tylko powiedzieć, że następna odsłona będzie brzmiała nieco niżej. Już od dawna mieliśmy chrapkę na niższy strój. Teraz to się w końcu uda. Niestety żadnej, nawet przybliżonej daty w tym momencie podać nie możemy. Będziemy informować na bieżąco. Tak jest bezpieczniej.


Próbowaliście w bieżącym roku startować do jakichś letnich festiwali? Jak oceniacie organizowane obecnie na potęgę przeglądy, eliminacje i konkursy przyfestiwalowe?

D: Nie jesteśmy wielkimi zwolennikami wszelkich konkursów i przeglądów, gdzie na scenie zespoły ze sobą rywalizują. Mamy gdzieś z tyłu głowy romantyczną wizję muzyki, w której to muzyka jako sztuka nie ma za dużo wspólnego ze sportem. Ale oczywiście rozumiemy potrzebę brania udziału w tego typu wydarzeniach. Zespół jako marka, trzeba promować na kilka sposobów. Festiwale z całą swoją otoczką są jednym z tych obecnie najskuteczniejszych. Takie mamy czasy.

Staramy się trzymać rękę na pulsie i zgłaszać się na wszystkie konkretniejsze wydarzenia. Nie ukrywajmy, że zagranie np. na Summer Dying Loud i możliwość powiedzenia sobie, że dzieliliśmy scenę z zespołem pokroju Vader prawdopodobnie łechta ego i daje też możliwość zaprezentowania się przed bardzo konkretną publiką. Szukamy takich możliwości. Ostatnio mieliśmy możliwość zagrania na feście w Kaliningradzie, ale niestety musieliśmy odmówić ze względu na niedostępność części składu. To w zasadzie też jest problem z letnimi festiwalami – zdarza się, że po prostu jesteśmy w rozjazdach, taki czas. Z drugiej strony – nie ma sensu się pchać wszędzie, dla samego faktu, że się gdzieś dostaliśmy. Złożony temat.


Jak wygląda Wasza aktywność koncertowa? Gdzie można zobaczyć Was na scenie w najbliższym czasie?

D: Zazwyczaj angażujemy się w weekendowe wypady w gronie dwóch, bądź trzech zespołów towarzyszących. Zasięg i wielkość miejscowości nie ma znaczenia, gramy wszędzie. Staramy się tylko ograniczać aktywność do okresu jesiennego, zimowego oraz wczesno wiosennego. Z doświadczenia wiemy, że wtedy możemy liczyć na liczniejsze audiencje. Chociaż, prawdopodobnie zrobimy wyjątek i zagramy właśnie taką weekendową dwudniuwkę na przełomie lipca i sierpnia w gronie bardzo dobrych, młodych, polskich zespołów kapel. Wszystko jest w trakcie organizacji, ale dopóki nie dogadamy wszystkie na stoprocent nie zdradzamy więcej szczegółów.


Jak wyglądają plany Cornady na resztę 2016 roku?

D: Obecnie pracujemy nad nieco nowszym, świeższym setem koncertowym, w którym odkurzymy materiał z „End Will Purify Us” i „Last Man Standing”. Praca nad tym sprawia nam w sumie dużo radochy, bo utworów z pierwszej płyty nie graliśmy całe wieki. Najprawdopodobniej pojawi się również jakiś sympatyczny cover. Ponadto, gdzieś tam z tyłu głowy mamy cały czas produkcję pierwszego clipu, do jednego z utworów INSIDE. Sprawa trochę się wlecze, ale jak już zdecydujemy się za nią zabrać, to myślę, że będzie to kwestia miesiąca lub dwóch. No i oczywiście swoim naturalnym tempem postępuje praca nad nowym albumem. Koncerty zaczniemy na pewno jesienią. Myślę, że tym razem będzie nas pełno w każdym zakamarku kraju.


Dziękuję za rozmowę i ostatnie słowo oddaję Cornadzie!

D: My również dziękujemy. Zapraszamy do śledzenia nas na naszych portalach społecznościowych, tam się nawet dużo dzieje. I co, no? Do zobaczenia w trasie!

Pytania: Kuba Raj
Komentarze