19.04.2019
RECENZJE

• JORDAN RUDESS - Wired For Madness
• NONAMEN - Interior's Weather
• DRAGONHAMMER - Time for Expiation
• KAREN O & DANGER MOUSE - Lux Prima
• SPITFISH - Penny Dreadful
• IN THE WOODS... - Cease The Day
• RAUHNÅCHT - Unterm Gipfelthron
• MECHANISM - Entering The Invisible Light
• TRACES TO NOWHERE - Up To The Sun
• DREAM EVIL - DragonSlayer
• BLACK RIVER - Humanoid
• VOODOO - MMXIX
• EMBRIONAL - Evil Dead
• AEPHANEMER - Prokopton
• LION SHEPHERD - III
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• RPWL - Piekary Śląskie
• BULLET FOR MY VALENTINE - Warszawa
• MYSTERY - Piekary Śląskie
• U.D.O., RED PARTIZAN, KISS OF THE DOLLS, - Warszawa
• SIENA ROOT, HIGHWAY - Piekary Śląskie
• OVERKILL, DESTRUCTION, FLOTSAM & JETSAM, CHRONOSPHERE - Wrocław
• HAKEN, VOLA, BENET KNEE - Kraków
• KLASZ OV THE SEJTANS XIV - Warszawa
• PAUL MCCARTNEY - Kraków
• COLIN BASS, AMAROK, WALFAD - Piekary Śl.
• SLAYER, LAMB OF GOD, ANTHRAX, OBITUARY - Łódź
• POWERWOLF, AMARANTHE, KISSIN’ DYNAMITE - Warszawa
• HAMMERFALL, ARMORED DAWN - Wrocław
• TARJA, STRATOVARIUS, SERPENTYNE - Kraków
• THREE DAYS GRACE - Wrocław

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro
• LORIEN - Inga Habiba
• LEASH EYE - Opath
• NOCTI
• RHAPSODY OF FIRE - Alex Staropoli

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - D » Drakwald - 2016 - Riven Earth
Drakwald - 2016 - Riven Earth

DRAKWALD - Riven Earth



Drakwald

1. Doomsday Argument
2. Erase By Fire
3. Primal Dawn
4. Rebirth
5. Despair Of The Last Men
6. Murdering The Darkness
7. Chasm Of Ignorance
8. Echo Of Memories
9. Never Rising Sun
10. Blood And Glory

Rok wydania: 2016
Wydawca: -
https://www.facebook.com/Drakwald





„Riven Earth” to drugi już album, w dyskografii francuskiej formacji Drakwald. Sam zespół swoją muzykę nazywa pagan death metalem i jeżeli kogoś nie odstraszyłem tym szyldem to przejdźmy dalej…

…płytę, wydaną w opakowaniu typu digipack, zdobi całkiem udana grafika przywodząca na myśl te z okładek Amorphis. Nie szata zdobi jednak płytę a muzyka na niej zawarta. No cóż, jeżeli lubicie ładne melodie to Drakwald nie jest dla was! Zespół łoi zdrowo w stylu, który przywodzi na myśl połączenie szwedzkiego death metalu z muzyką folkową. Sporo tu piszczałek i tego typu instrumentarium, ale nad wszystkim króluje bezlitosne i precyzyjne jak szwajcarski zegarek tornado dźwięków! Perkusyjne uderzenie potrafią wywołać ścisk w żołądku a w połączeniu z gitarami i grobowymi growlami wokalisty, niejakiego Thibaud tworzą razem bardzo intensywny i wymagający album. Ballada? Jakieś ładne zwolnienia? Nie ma mowy, chwila wytchnienia przychodzi jedynie gdy do głosu dochodzi pierwiastek folkowy i choć przeplata się on przez cały czas trwania płyty, to jednak każdorazowo po wysłuchaniu całości byłem nieco oszołomiony...

Chyba nie jestem fanem tego typu dźwięków, nie mniej doceniam jakość wykonawczą. Panowie doskonale wiedzą czego chcą i robią to z dużą doza pewności i biegłości. To płyta dla maniaków death/folk metalu i jestem przekonany, ze w tym gronie znajdzie odbiorców…

6,5/10

Piotr Michalski
Komentarze