18.06.2018
RECENZJE

• STONE OF A BITCH - Stone Of A Bitch
• DEEP PURPLE - InFinite
• KING CRIMSON - In the Court of the Crimson King
• GOD’S OWN MEDICINE - Afar
• MUNICIPAL WASTE - Slime and Punishment
• THE TREE - Bright Side (EP)
• RYAN ROXIE - Imagine Your Reality
• LIFEPHOBIA - All My Life
• KAIPA - In the Wake of Evolution
• COURTNEY BARNETT - Tell Me How You Really Feel
• FOCUS - Moving Waves
• MARILYN MANSON - Antichrist Superstar
• FALL OUT BOY - MANIA
• KŁY - Szczerzenie
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa
• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław
• BELIEVE - Warszawa
• PROGROCK FEST - Legionowo
• PROGROCK FEST - Legionowo
• WISHBONE ASH - Katowice
• CLOSTERKELLER - Zabrze
• BELIEVE - Konin

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna
• FACTOR 8

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - A » Aeternus Prophet - 2016 - Exclusion Of Non-Nominated Material
Aeternus Prophet - 2016 - Exclusion Of Non-Nominated Material

AETERNUS PROPHET - Exclusion Of Non-Nominated Material



AETERNUS PROPHET

01. Removed Eyes
02. Total Dominance
03. Diapause of Thought Processes
04. Sick Vision
05. Exclusion of Non-Dominated Material
06. Uncaused Defacement
07. Fate Will Expect Your Death…
08. Obliged to Live
09. Wipe off the Mark
10. A Look into Eternit

Rok wydania: 2016
Wydawca: Metal Scrap Records
http://aeternus-prophet.narod.ru/



Aeternus Prophet, to pochodzący z Fastowa na Ukrainie zespół założony w 2010 roku, określający się jako „ukrainian death/black metal band”, w skład którego wchodzą Veritas – wokal i gitara, Oberon – gitara i perkusista Dessident, zaś “Exclusion Of Non-Nominated Material” to drugi album w dorobku grupy.

Kreacja wizualna albumu jak i samych muzyków (przyodzianych w czarne szaty zakapturzonych postaci) wydaje się być daleko bardziej mroczna, aniżeli ich dokonania zrejestrowane na płycie i trudno tu mówić o muzycznym akompaniamencie do apoteozy cierpienia i zniszczenia czy też atmosfery strachu przed nieuchronnym, przedstawionych na okładce albumu, z lekka przypominającej mi drzeworyt Holbeina.

Kompozycje utrzymane są na ogół w średnim tempie z odchyłkami do zmiany metrum zarówno w kierunku szybszego jak i wolniejszego grania, co nie zawsze niestety wychodzi utworom na dobre i pomimo, iż album utrzymany jest w szeroko rozumianej konwencji death/black metalu, to można odnieść wrażenie, że album chwilami brzmi dość lekko i monotonnie. Całość brzmi przyzwoicie surowo i klarownie, ale niestety nie przyprawia o dreszcz emocji i choć trudno tu o karkołomne aranże czy ckliwe melodie, to nawałnicy blastów czy opętańczych solówek też nie jest zbyt dużo. O ile jednak instrumentaliści radzą sobie całkiem nieźle, to moim zdaniem wokal, śpiewający w ojczystym języku, wypada na ich tle trochę gorzej i wydaje się brzmieć niekiedy niczym melorecytacja nudnej mantry w marszowym rytmie.

Mimo, iż grupa inspiruje się takimi wykonawcami jak Slayer, Belphegor czy nasz rodzimy Behemoth, to jednak patrząc na album “Wiecznego Proroka” przez pryzmat klasyków gatunku brakuje mu energii i wściekłości jaka powinna emanować z tego typu wydawnictw i chwilami można odnieść wrażenie, jakoby grupa muzyków spotkała się w studiu by po prostu nagrać poprawnie płytę i tyle, co w pewnym stopniu im się udało.

Owszem, zdarzają się bardzo przyzwoite kompozycje, jak chociażby „Sick Vision” czy też „Uncaused Defacement”, ale jednak śmiało można rzec, że “Exclusion Of Non-Nominated Material” pośród podobnych płyt z gatunku, wypada przeciętnie pod każdym względem. Próżno szukać niuansów, które nadawałyby smaku tej płycie i powodowały, że na dłużej pozostanie w pamięci słuchacza, aczkolwiek po kilku przesłuchaniach można się do tego albumu przekonać.

Czy jest to płyta godna polecenia? Nie wszystkim i bardziej jako jedna z ciekawostek z grona wielu jej podobnym. To solidna porcja surowego materiału, jednakże nie pozbawiona muzycznych wpadek.

4/10

Robert Cisło
Komentarze