20.10.2017
RECENZJE

• CLOSTERKELLER - Viridian
• WHITE HIGHWAY - City Lights (EP)
• EDGUY - Monuments
• RAY WILSON - Time And Distance
• EAGLES OF DEATH METAL - I Love You All The Time (Live At The Olympia in Paris)
• NICKELBACK - Feed the Machine
• EAGLEHEART - Reverse
• CRYSTAL VIPER - Queen of the witches
• MILLENIUM - 44 Minutes
• ANIMATORS - Hepi End
• DEMENTIA - Persona
• LUNATIC SOUL - Fractured
• PSION - Psion (EP)
• AZARATH - In Extremis
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• PRISTINE - Chorzów
• PROCOL HARUM - Katowice
• SEATTLE NIGHT V - Warszawa
• BELIEVE - Katowice / Przedpremierowy odsłuch płyty
• MILLENIUM, METUS, FIZBERS - Kraków
• SUNRISE - Ostrów Wielkopolski
• ULI JON ROTH, THE HEAVY CRAWLS - Katowice.
• INO ROCK - Inowrocław
• PROG IN PARK - Warszawa
• RIVERSIDE, LION SHEPHERD, SLTEOTW - Katowice
• BLAZE BAYLEY - Tychy

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• KAIPA - Hans Ludin
• AQUILLA
• THE FREEBORN BROTHERS - Nikodem Soszyński
• SONNY LANDRETH
• INDYGO
• NOVVA - Łukasz Stalmach
• RHAPSODY OF FIRE - Alex Staropoli

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Relacje z koncertów » 2016.09.23 - THE HUMPS - Piekary Ślaskie
2016.09.23 - THE HUMPS - Piekary Ślaskie

23.09.2016
THE HUMPS
OK. Andaluzja. Piekary Ślaskie


the humps



Pierwszy dzień jesieni - 23 września, w Piekarskiej Andaluzji zapowiadał się wyjątkowo atrakcyjnie. W ciepłej aurze złotej polskiej jesieni, po raz drugi zagościł tutaj pochodzący z Izraela - The Humps, czyli cover band grupy Camel. Pierwszy raz grali na tej scenie 3 lata temu - 18 marca 2013 roku (relacja tutaj)

Tym samym po letniej przerwie wrócił pod andaluzyjską strzechę „serial” zatytułowany „Progresywna Andaluzja”. Co zmieniło się zatem w O.K „Andaluzja”, po krótkiej wakacyjnej przerwie? Niby nic. Sala praktycznie ta sama. A jednak! Po długim okresie „głębokiej purpury”, niedawnym czasie przejrzystej bieli, tym razem scenę zdominował brąz. Taka barwa idealnie wpisała się właśnie w tą porę roku, tak jak równie idealnie wpisała się w taką porę sama muzyka.

Zebrana około 70 osobowa grupa wielbicieli „camelowych” dźwięków, przez dwie godziny z kwadransem mogła obcować z muzyką Camela, z różnych okresów jej działalności, jednak z przewagą muzyki należącej do wcześniejszych płyt Andiego Latimera i spółki. Czego mogliśmy doświadczyć tym razem? Zaczęli od płyty „Mirage”. Zabrzmiał „Freefall” i „Supertwister”. Nie zabrakło również takich rarytasów z przebogatego dorobku formacji jak: „Mystic Queen” z pierwszej płyty, „Lunar See” z Moonmadness, „Hymn To Hear” i oczywiście „Ice” z „I Can See Your House From Here”, obszerne fragmenty „Snow Goose”. Następnie powrót do płyty „Moonmadness”, w postaci kompozycji „Airborn” i „Another Night”. Podstawowy set zakończył „Nimordel” z „Mirage". No i oczywiście wyjątkowe bisy, w postaci „Never Let Go” i „Lady Fantasy”.

Czy były to wierne interpretacje kompozycji Camel? W zasadzie tak, ale mimo wszystko swoją grą The Humps wniósł tutaj wiele swojej własnej inwencji i charakteru. Gitara Dannyego Ashkenaziego nie szlochała może tak, jak instrument mistrza gitarowego płaczu, Andiego. Brzmiała nieco bardziej rockowo i szorstko. Ostre, rockowe zapędy gitarzysty idealnie łagodził dźwięk fletu i gitary akustycznej Dany Eizen. Za klawisze dźwięki odpowiedzialny był Yonatan Doron. Za perkusją zasiadł Tal Rubinshtein. Gołym okiem było widać, ile przyjemności w odwzorowywaniu muzyki Camel sprawia basiście Nadavovi Ivri. Tutaj zaszła pewna zmiana personalna, podczas ostatniej wizyty na basie grał jeszcze Yehonathan Shavit.

Pierwszy raz byli tutaj wiosną, tym razem wczesną jesienią. Może przyjadą do piekarskiej Andaluzji również latem, bądź zimą? A to że przyjadą , to raczej pewniak, skoro obiecuje to sam dyrektor domu Kultury Piotr Zalewski.

the humps

the humps

the humps

the humps

the humps

the humps


Tekst: Marek Toma
Zdjęcia: Grzegorz Galuba
Komentarze