24.06.2019
RECENZJE

• MOB RULES - Hollowed Be Thy Name
• HOLLYWOOD VAMPIRES - Rise
• SUNDARA KARMA - Ulfilas’ Alphabet
• IVY - Chwile
• ECLIPSE - Archetypal Grief
• SYMPHONY OF SYMBOLS - Historiocriticism
• KAT - Without Looking Back
• XIII STOLETĺ - Frankenstein
• CRYPT SERMON - Out of the Garden
• DUFF McKAGAN - Tenderness
• LION SHEPHERD - III
• COMA - Sen o 7 Szklankach
• KISS - Destroyer
• NIGHTWISH - Wishmaster
• OMEGA - 10000 Lepes
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• MUSE - Kraków
• RIVERSIDE - Chorzów
• KISS - Kraków
• KISS - Kraków
• SLAYER, BEHEMOTH - Gliwice
• ARCH ENEMY, DEATH ANGEL - Wrocław
• CRADLE OF FILTH, ACOD - Warszawa
• GALLILEOUS, DEVIL IN THE NAME - Piekary Śląskie
• LENNY KRAVITZ - Łódź
• DUSTIN ARBUCKLE - Chorzów

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles

POLECAMY

Nawigacja
Artykuły » Recenzje - G » Graveland - 2015 - Epilogue
Graveland - 2015 - Epilogue

GRAVELAND - Epilogue


GRAVELAND - Epilogue

1. Intro
2. The Eyes of Balor
3. Shadows of Doom
4. The Forest Nemeton – Part 2
5. Children of Moon
6. Outro

Wydawca: Witching Hour Productions
Rok Wydania: 2015
https://www.facebook.com/GravelandPL





Graveland, zespół o ugruntowanej pozycji na rynku muzycznym i sporym dorobku artystycznym, brnący przez metalowe odmęty od 1992 roku. Podobnie jak w przypadku niedawno opisywanego przeze mnie Xnatotola, tak i tu zebrało się na wspominki i za sprawą Witching Hour wydane zostało ponownie demo „Epilogue” z 1993 roku. Bardzo ładnie wydane trzeba przyznać, w kolorze obsydianu zdobionego złotem i z przedrukiem wkładki do kasety z pierwotnej wersji.

Co do zawartości muzycznej, to niewiele tego jest, ale wystarczy. Sześć utworów, osiemnaście minut, a w tym jak na klasykę przystało epatujące grozą posępne intro. Po nim cztery kompozycje o dość prostej, a nawet prymitywnej perkusji, kiepskim brzemieniu gitar i przeciągłym wokalu przypominającym niekiedy kompulsywne rzężenie. Całość zamyka instrumentalne outro, łagodne i spokojne z kojącym szumem deszczu. Można odnieść wrażenie, że po 4 zgrzytliwych utworach następuje uspokojenie atmosfery niczym w deszczowym i mglistym lesie. W tym wszystkim na uwagę zasługuje „The Eyes of Balor ”, krótszy niż samo intro, lecz bardzo dynamiczny black metalowy strzał oraz „Children of Moon”, utrzymany w wolnym tempie, najdłuższy i chyba najlepszy ze wszystkich utworów.

Cieszy fakt istnienia tego typu wydawnictw, dający możliwość zapoznania się z efektami początkowej działalności zespołu. Niepodrasowanych i niepolukrowanych współczesną techniką, brzmiących kiepsko i surowo. Jest to jednak propozycja tylko dla zagorzałych fanów. Płytę tę, należy oceniać przez pryzmat czasów, w których powstały oryginały nagrań. Dziś, moim zdaniem, by się nie obroniła, odzierając tę płytę z sentymentu do dawnych dokonań, to oprócz ładnej oprawy graficznej pozostaje nam zawartość w większości nijaka. Trzeba mieć na uwadze, że jest to materiał demo wydany pierwotnie w 1993 roku, w czasach (dla niektórych wręcz zamierzchłych), gdy scena black metalowa prezentowała się nieco inaczej niż dziś.

Robert Cisło
Komentarze