02.10.2022

Nawigacja
Artyku│y » Recenzje - L » LION SHEPHERD - 2017 - Heat
LION SHEPHERD - 2017 - Heat

LION SHEPHERD - Heat


LION SHEPHERD - Heat

01. On The Road Again
02. Heat
03. Code Of Life
04. When The Curtain Falls
05. Dream On
06. Fail
07. Storm Is Coming
08. Dazed By Glory
09. Farewell
10. Swamp Song

Rok wydania: 2017
Wydawca: MJM Music PL
http://lionshepherd.net/




Niekt├│re zespo┬│y z p┬│yty na p┬│yt├¬ robi┬▒ ogromne post├¬py, nieustannie pracuj┬▒ nie tylko nad sob┬▒, ale przede wszystkim nad tworzon┬▒ (przez siebie) muzyk┬▒. Za jedn┬▒ z takich grup bez w┬▒tpienia mo┬┐na uzna├Ž nasz rodzimy produkt o nazwie LION SHEPHERD. Wielu mo┬┐e kojarzy├Ž t┬▒ wyj┬▒tkow┬▒ grup├¬ z koncert├│w u boku RIVERSIDE, cho├Ž pewnie znajd┬▒ si├¬ i tacy, kt├│rym debiutancki album „Hiraeth” z 2015 roku wci┬▒┬┐ pozostaje w pami├¬ci. To w┬│a┬Ânie przy okazji jego recenzowania napisa┬│em „...nie zdziwi mnie, je┬┐eli ju┬┐ niebawem o tym projekcie zrobi si├¬ g┬│o┬Âniej. Odpowiednia zan├¬ta zosta┬│a rzucona, potencja┬│ ogromny, a jakie b├¬d┬▒ efekty w przysz┬│o┬Âci, czas poka┬┐e…” Teraz ju┬┐ wiadomo - moje przypuszczenia sprawdzi┬│y si├¬, a nowy album (ukaza┬│ si├¬ pod koniec maja) jest tego najlepszym potwierdzeniem dumnie reprezentuj┬▒c swojego poprzednika.

Sk┬│ama┬│bym jednak twierdz┬▒c, ┬┐e „Heat” jest tylko i wy┬│┬▒cznie bezpo┬Âredni┬▒ kontynuacj┬▒ stylistyki swojego „Hiraeth”, nic z tych rzeczy. Oczywi┬Âcie wsp├│lne elementy i podobie├▒stwa wyst├¬puj┬▒ - szczeg├│lnie, je┬┐eli chodzi o zmys┬│owo┬Â├Ž oraz charakterystyczn┬▒ otoczk├¬ bliskowschodnich ornamentacji orientalnych. Jednak tym razem panowie poszli o krok dalej. Rozwin├¬li skrzyd┬│a stylistycznych woja┬┐y, co zaowocowa┬│o pojawieniem si├¬ wielu nowych element├│w. ┬»eby nie by├Ž go┬│os┬│ownym - ju┬┐ otwieraj┬▒cy ca┬│o┬Â├Ž „On The Road Again” oraz nast├¬puj┬▒cy zaraz po nim tytu┬│owy „Heat” przywodz┬▒ na my┬Âl dokonania ameryka├▒skiej grupy DAVE MATTHEWS BAND (z czas├│w „Busted Stuff tudzie┬┐ „Before These Crowded Streets”). Chodzi o pewn┬▒ lekko┬Â├Ž i dojrza┬│o┬Â├Ž prezentowanych form oraz charakter kompozycji. Znowu przy okazji takich utwor├│w jak „When The Curtain Falls” czy te┬┐ „Heat” (najcz├¬┬Âciej w refrenach) daje si├¬ poczu├Ž ducha legendarnego PINK FLOYD. Wynika to przede wszystkim z obecno┬Âci motyw├│w, gdzie do gry wchodz┬▒ ch├│ry z udzia┬│em ┬┐e├▒skich wokali - ┬Âwietny efekt. Opr├│cz tego w kilku miejscach mo┬┐na doszuka├Ž si├¬ wyra┬╝nych odniesie├▒ do stylistyki RIVERSIDE oraz LUNATIC SOUL (solowy projekt Mariusza Dudy), czego najlepszym dowodem mog┬▒ by├Ž chocia┬┐by; ┬┐wawy „Code Of Life” oraz nastrojowy „Dream On”. Do tego drugiego powsta┬│ cz├¬┬Âciowo animowany teledysk z autentycznymi wstawkami z obszar├│w ogarni├¬tych wojn┬▒. Zesp├│┬│ chocia┬┐by przy tej okazji zwraca uwag├¬ na dramaty jakie odgrywaj┬▒ si├¬ na terenach obj├¬tych konfliktami zbrojnymi. W tym miejscu warto doda├Ž, ┬┐e LION SHEPHERD r├│wnie┬┐ za po┬Ârednictwem warstwy lirycznej chce co┬ przekaza├Ž, nie┬Â├Ž przes┬│anie. Pod pewnymi wzgl├¬dami teksty mog┬▒ wzbudza├Ž dziwny niepok├│j, czujno┬Â├Ž, generuj┬▒c ambiwalentne odczucia. Opr├│cz tego, ┬┐e odnosz┬▒ si├¬ do poszukiwa├▒, kwestii ┬┐ycia, czu├Ž w niej wezwanie do „przewrotu”. Odnosz├¬ dziwne wra┬┐enie, ┬┐e niekt├│re teksty zwiastuj┬▒ nadej┬Âcie nowego porz┬▒dku ┬Âwiata. By├Ž mo┬┐e ┬╝le to odczytuj├¬ (albo jestem przewra┬┐liwiony), ale w obecnej sytuacji geopolitycznej, w dobie licznych konflikt├│w na arenie ┬Âwiatowej, kiedy Europa jawnie wyja┬│awia si├¬ z w┬│asnego dziedzictwa wyrzekaj┬▒c tradycyjnych warto┬Âci, ten aspekt nie daje mi spokoju...

Wracaj┬▒c do muzyki - wyra┬╝nie ewoluowa┬│a (i to w dobrym kierunku!), nabra┬│a jaskrawszych kolor├│w, a wykorzystane pomys┬│y i rozwi┬▒zania sta┬│y si├¬ dojrzalsze. Sprzyja temu poka┬╝na ilo┬Â├Ž no┬Ânych melodii, rozpoznawalnych fragment├│w nadaj┬▒cych kompozycjom chwytliwego oblicza, charakteru. Pojawi┬│o si├¬ te┬┐ wi├¬cej ┬┐ycia, rockowej energii - jest w tym du┬┐a zas┬│uga tradycyjnego instrumentarium. Idealnie sprawuje si├¬ energetyczna i mocna sekcja rytmiczna (partie basu zwracaj┬▒ na siebie uwag├¬). Nie mo┬┐na te┬┐ narzeka├Ž na deficyt gitarowych partii solowych, kt├│re wyst├¬puj┬▒ nie tylko w ┬┐ywszych, ale i bardziej nastrojowych momentach. R├│wnie┬┐ wokalista Kamil Haidar nierzadko ┬Âpiewa z pazurem, czemu towarzyszy charakterystyczna maniera wokalna z wyra┬╝n┬▒ chrypk┬▒. To jednak wcale nie oznacza, ┬┐e zesp├│┬│ wyrzek┬│ si├¬ atmosferycznego oblicza - nic z tych rzeczy! Nastrojowych moment├│w nie brakuje, tak jak i motyw├│w suto zakrapianych orientaln┬▒ manier┬▒. Chodzi raczej o to, ┬┐e „Heat” jest bardziej ekspresywny, emocjonalnie bogatszy ani┬┐eli jego delikatniejszy poprzednik. Czu├Ž r├│wnie┬┐ zwi├¬kszenie ┬Âwiadomo┬Âci muzycznej, mocne przekonanie s┬│uszno┬Âci prezentowanych pomys┬│├│w. To prze┬│o┬┐y┬│o si├¬ na wyrazisto┬Â├Ž i warto┬Âciowo┬Â├Ž form jak r├│wnie┬┐ fakt, ┬┐e premierowy materia┬│ jest bardziej przekonuj┬▒cy, bogatszy i energetycznie intensywniejszy. Poza tym „Heat” zosta┬│ w pe┬│ni profesjonalnie wyprodukowany, brzmienie nie do┬Â├Ž, ┬┐e jest naturalne i soczyste to jeszcze nieskazitelnie selektywne, co w ┬┐aden spos├│b nie niweluje energetycznego usposobienia.

Grzechem by┬│oby nie wspomnie├Ž o fenomenalnej oprawie graficznej, opakowaniu. Album zosta┬│ wydany „na bogato” - gruby digipack stylizowany jest jakby na star┬▒ ksi├¬g├¬ z ok┬│adk┬▒ imituj┬▒c┬▒ sk├│rzane obicie. Jej wygl┬▒d, wypuk┬│o┬Âci wygl┬▒daj┬▒ niczym sp├¬kana ziemia podczas suszy. Jeszcze lepiej prezentuje si├¬ wn├¬trze opakowania - rozk┬│ada si├¬ w czterech kierunkach, jakby to by┬│y strony ┬Âwiata. To najlepiej odpowiada geograficznym szkicom przedstawiaj┬▒cym okolice Bliskiego Wschodu z wyeksponowan┬▒ Syri┬▒ (nie powinno to nikogo dziwi├Ž - Kamil Haidar ma polsko - syryjskie pochodzenie). Na jednej z rozk┬│ad├│wek umieszczono ksi┬▒┬┐eczk├¬, a ta prezentuje si├¬ niezwykle gustownie. Opr├│cz tekst├│w na ciemnym tle zawiera klimatyczne fotografie duetu Haidar/Owczarek (natomiast na samym ko├▒cu dedykacja dla nie┬┐yj┬▒cego Piotra Grudzi├▒skiego).

Jakie┬ minusy? P┬│yty s┬│ucha┬│em wielokrotnie i nie dopatrzy┬│em / nie dos┬│ucha┬│em si├¬ ┬┐adnych mankament├│w. „Heat” to materia┬│ niezwykle dojrza┬│y, zrobiony z wyczuciem, profesjonalnie zrealizowany, ideowo zaawansowany - po prostu album z dusz┬▒.

Je┬┐eli komu┬ bliskie s┬▒ klimatyczne formy rockowego rzemios┬│a o orientalno - progresywnym namaszczeniu, ten z wysokim prawdopodobie├▒stwem rozsmakuje si├¬ w zawarto┬Âci „Heat”. Ten album ma w sobie ciep┬│y (melancholijny) klimat, kt├│ry magicznie przyci┬▒ga, nienachalnie kusi do bli┬┐szego poznania. LION SHEPHERD bez w┬▒tpienia nie pr├│┬┐nowa┬│ od czasu wydania swojego debiutu i to czu├Ž pod ka┬┐dym wzgl├¬dem - bardzo dobra p┬│yta, prawdopodobnie jedno z najlepszych tegorocznych wydawnictw na krajowej scenie!

9/10

Marcin Magiera

Oficjalny teledysk:

lyric-video: