23.07.2017
RECENZJE

• KORN - The Path Of Totality
• LINKIN PARK - A Thousand Suns
• NOTHGARD - The Sinner's Sake
• STILLBORN SLAVE - 7 Ways To Die
• SCRITIKALL - Draft
• ADAGIO - LIFE
• TEKNO - Basstards
• QUEEN - The Game
• SYLVAN - Posthumous Silence
• NASTY CRUE - Riots in Heaven
• NAD SYLVAN - The Bride Said No
• OKTOR - Another Dimension of Pain
• I WAS BORN TWICE - Risen
• STATUS QUO - The Last Night of The Electrics
• PAIN OF SALVATION - Road Salt Two
• EUROPE - Wings of Tomorrow
• ORDEN OGAN - Gunmen
• SINSAENUM - Echoes Of The Tortured
• GRZEGORZ KAPOŁKA TRIO - 5th Avenue Blues
• KEE MARCELLO - Scaling Up
• DEMOTIONAL - Discovery
WYWIADY
wywiad

• LoTH - Maciej Sołtys
• PROCOL HARUM - Gary Brooker
• SNAKEBITE
• BLAZE BAYLEY
• DEMON JESTER
• IRON MASK - Dushan Petrossi
• BURNING POINT - Pete Ahonen

więcej wywiadów

RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• RIVERSIDE, LION SHEPHERD, SLTEOTW - Katowice
• BLAZE BAYLEY - Tychy
• VOTUM, ART OF ILLUSION - Chorzów
• THE NEAL MORSE BAND - Warszawa
• THE BREW - Piekary Śl.
• PROGROCKFEST 2017 - Legionowo
• SIENA ROOT, BRAIN CONNECT - Chorzów
• CETI - Łódź
• DISPERSE, RETROSPECTIVE, AYDEN - Piekary Śl.
• DEVIN TOWNSEND PROJECT, BETWEEN THE BURIED AND ME, LEPROUS - Kraków
• HAMMERFALL, GLORYHAMMER, LANCER - Warszawa

więcej relacji

ARTICLES IN ENGLISH

• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview
• GUNSEN - The Adventure Of The Devil's Note - Review

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - D » DEMOTIONAL - 2017 - Discovery
DEMOTIONAL - 2017 - Discovery

DEMOTIONAL - Discovery


DEMOTIONAL - Discovery

1. What Have We Become
2. Ashes
3. All That It Takes
4. Monster
5. Overload
6. If You Believe
7. Mimic
8. Carry On
9. Train Wreck
10. One Hour Stranger

Rok wydania: 2017
Wydawca: Art Gates Records
https://demotional.myshopify.com/




Trzecia płyta Demotional serwuje huśtawkę nastroju dla analitycznego umysłu. Grupa swoją muzykę opiera o estetykę nowoczesnego metalu, miksując typowe elementy metal core, z melodyką i produkcją mainstreamową. Dlatego mimo, że jest czad i mocne niskie uderzenie, koreluje to z pop-metalowymi klawiszami i melodyką rodem z koncertu stadionowego.
Tak po prawdzie brzmienie płyty niejednokrotnie kojarzy mi się z ostatnią płytą solową Jamesa LaBrie. Bardzo podobne proporcje klawiszy do gitar jak i samo brzmienie.

Z jednej strony pojawia się sporo siary (w sensie diabła, nie obciachu ;) ) z drugiej chóry i przeszkadzajki elektroniczne których nie powstydziłby się Linkin Park. Jeśli melodykę refrenów przyrównałbym do Nickelback - byłałby to przesada... ale niezbyt duża.

Tej płyty dobrze się słucha i trudno zarzucać nawet w takiej estetyce próby utrzymania swojej obecności na scenach festiwalowych. Części składowe układanki pasują pozornie jak pięść do oka, ale Szwedzi nic sobie z tego nie robią i w muzycznym tyglu przyrządzili coś całkiem strawnego i przyjemnego. Momentami może i patent przywołuje uśmiech pobłażania, ale za to pewnie nastolatkowie będą wniebowzięci.

Dla mnie po początkowym huraoptymizmie natłok eksploracji tych samych rozwiązań zaczyna być uciążliwy pod koniec płyty. Co zaskakujące album jest dość krótki, bowiem trwa poniżej 40-tu minut. Tymczasem tuż za połową wiele rzeczy zaczyna się zlewać. Może to przesyt gatunkowy, a może po prostu kolejne kawałki nie są tak dobre jak otwieracze. Prawdą jest że po zakończeniu odsłuchu i nawet pewnym odczuciu marazmu - chętnie odpalam krążek na kolejny odsłuch ot, żeby utwierdzić się w przekonaniu że pierwsze utwory są lepsze. I kiedy już włączę go ponownie - przesłuchuję do końca.

7/10

Piotr Spyra
Komentarze