18.09.2019
RECENZJE

• SQUARES - Best of the Early 80's Demos
• MORIAH WOODS - Old Boy
• WOJCIECH CIURAJ - Iskry w Popiele
• TARJA - In The Raw
• MOONRISE - Travel Within
• WARBELL - Plague
• FREEDOM CALL - M.E.T.A.L.
• KRIS BARRAS BAND - Light It Up
• CIRCLE STORY - Uncovered Fears
• IAN GILLAN WITH THE DON AIREY BAND - Contractual Obligation (Live in Warsaw)
• MASTEMEY - Obraz Pozorny
• HENGELO - Try
• DEEP PURPLE - Live Newcastle 2001
• APOCALYPTICA - Aquarela
• KILLSWITCH ENGAGE - Atonement
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• INO ROCK FESTIVAL - Inowrocław
• SCORPIONS - Gliwice
• RAMMSTEIN - Chorzów
• PROG IN PARK - Warszawa
• BON JOVI - Warszawa
• MARK KNOPFLER - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 2) - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 1) - Kraków
• MUSE - Kraków
• RIVERSIDE - Chorzów
• KISS - Kraków

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• THE IRON MAIDENS - Nikki Stringfield, Wanda Ortiz, Courtney Cox
• KASIA SZUBERT
• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• THE IRON MAIDENS - Nikki Stringfield, Wanda Ortiz, Courtney Cox - Interview
• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - I » I WAS BORN TWICE - 2017 - Risen
I WAS BORN TWICE - 2017 - Risen

I WAS BORN TWICE - Risen


I WAS BORN TWICE - Risen

1. No Time To Lose
2. Prophet
3. Wolfpack
4. Through The Tide
5. Shattered Reflection
6. Beyond
7. Manifesto
8. Crown Of Dignity
9. Wasted
10. Revelation

Rok wydania: 2017
Wydawca: -
https://www.facebook.com/iwasborntwice/





Pierwsze dźwięki I WAS BORN TWICE były dla mnie nie lada zaskoczeniem. Zespół potrafił w dość wąskim zakresie stylistycznym wykrzesać emocjonalną bombę. Miksowanie brutalnego deathmetalu z post rockowym tłem i rytmicznymi łamańcami od początku było atutem i znakiem rozpoznawczym kapeli.

Nowa płyta jest zdecydowanym krokiem naprzód. Owszem i tym razem jest cholernie ciężko i nisko. Growle są brutalnie bulgoczące. Ale i pojawia się tło - jakieś drugie dno. Trochę więcej melodii, trochę szaleństwa - często we frazowaniu, momentami wokalnie przypominającym Johnatana Davisa, nie zabrakło też melodyjnego głosu, który serwuje więcej melodii. Gdzieś w tle zamajaczy postrockowa gitara, perkusja za to serwuje ścianę uderzeń, momentami oscylując gdzieś w bezdusznie syntetycznych rytmach techno-metalu. Ciekawy efekt daje korelacja spokojnego gitarowego tła i perkusyjnej galopady a patent ten zastosowano niejednokrotnie. Całość przekracza niewiele pół godziny, ale za to jest to czas wypełniony graniem intensywnym i ponownie nieprawdopodobnie emocjonalnym. To taka muzyka która porywa i jeśli chodzi o mnie - wrażenie które zrobił na mnie debiut i tym razem się powtórzyło.

Zespół wydał płytę świetną, być może akcentu zabrakło mi do wystawienia noty maksymalnej, przysłowiowej kropki nad "i". Krążek powala z nóg i przebija produkcję poprzednią, ale też spełnia oczekiwania... a, poprzeczka była zawieszona wysoko.

9/10

Piotr Spyra
Komentarze