12.07.2020
RECENZJE
DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - R » RAGE - 2017- Seasons of the Black
RAGE - 2017- Seasons of the Black

Rock Area
- Płyta Miesiąca / wybór redakcji -
(Lipiec 2017)

RAGE - Seasons of the black


RAGE - Seasons of the black

1. Season of the black
2. Serpents in disguise
3. Blackened Karma
4. Time will tell
5. Septic bite
6. Walk among the dead
7. All we know is not
8. Gaia
9. Justify
10. Bloodshed in paradise
11. Farewell

Rok wydania: 2017
Wydawca: Nuclear Blast
http://www.rage-official.com





Kiedy dowiedziałem się, że nastąpiły roszady w grupie Rage i ze składu został tylko Peavy,trochę się zbuntowałem i rzuciłem w kąt tę grupę. Do mnie Rage to była niezwykła technika gry Smolskiego,a także jego inspiracje muzyka klasyczną. Z czystej ciekawości sięgnąłem po nowy,drugi z nowymi muzykami album "Seasons of the Black". I muszę przyznać,że. Ani razu nie zatęskniłem za Victorem. Muzyka zawarta na tym krążku jest diabelsko szybka,ciężka ,ale i co ważne nie pozbawiona melodyjności. Są na niej ciekawie wgniatajace riffy, ale i też niesamowite solówki. Tak więc pora odszczekać i powiedzieć Rage się jeszcze nie skończył.

Mariusz Fabin




Przetrzebienie składu zespołu wcale mnie nie zdziwiło. W końcu RAGE to zespół Wagnera - i w zasadzie zdarzało mu się to już wcześniej. Zresztą wydzielenie dwóch zespołów RAGE i LMO już świadczyło o tym że Peavy nie czuje się komfortowo w klasyce tak bardzo jak Victor.
Już poprzedni album bardzo przypadł mi do gustu, a nowa płyta to kolejny strzał w dziesiątkę. Dla mnie to zbliżenie się do klimatów Black in Mind - czyli mojego ulubionego okresu w działalności grupy. Widać, że młoda krew odświeżyła zespół i w RAGE ponownie słychać młodzieńczy bunt i werwę. Polecam wydanie dwupłytowe, gdzie ponownie zarejestrowano utwory, które starzy fani znają z demo grupy jeszcze pod szyldem AVENGER.

Piotr Spyra




Czasy się zmieniają, skład Rage także, ale płyty zespołu dowodzonego przez Petera Wagnera wciąż trzymają wysoki poziom. "Seasons of The Black" to moc, szybkość, ale lider i jego kompani nie zapomnieli, że w metalu liczą się również fajne, zapamiętywalne melodie. Parę kawałków wchodzi od razu po pierwszym przesłuchaniu, z niektórymi trzeba zaprzyjaźnić się trochę dłużej, ale generalnie: jest bardzo dobrze!

Robert Dłucik
Komentarze