18.06.2018
RECENZJE

• STONE OF A BITCH - Stone Of A Bitch
• DEEP PURPLE - InFinite
• KING CRIMSON - In the Court of the Crimson King
• GOD’S OWN MEDICINE - Afar
• MUNICIPAL WASTE - Slime and Punishment
• THE TREE - Bright Side (EP)
• RYAN ROXIE - Imagine Your Reality
• LIFEPHOBIA - All My Life
• KAIPA - In the Wake of Evolution
• COURTNEY BARNETT - Tell Me How You Really Feel
• FOCUS - Moving Waves
• MARILYN MANSON - Antichrist Superstar
• FALL OUT BOY - MANIA
• KŁY - Szczerzenie
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa
• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław
• BELIEVE - Warszawa
• PROGROCK FEST - Legionowo
• PROGROCK FEST - Legionowo
• WISHBONE ASH - Katowice
• CLOSTERKELLER - Zabrze
• BELIEVE - Konin

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna
• FACTOR 8

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - L » ŁYDKA GRUBASA - 2017 - O-dur C-ból
ŁYDKA GRUBASA - 2017 - O-dur C-ból

ŁYDKA GRUBASA – O-dur C-ból


ŁYDKA GRUBASA – O-dur C-ból

1. Ogórek
2. Gender
3. ZUS
4. Pijany kataryniarz
5. Taka półka
6. Chleb
7. Adelajda
8. Parufa
9. Na czterech akordach
10. Czarna pijawka
11. Hassan
12. Pokaż lupę
13. Zjazd kierowników

Rok wydania: 2017
Wydawca: Łydka Grubasa
http://lydkagrubasa.pl/





Muzyczny kabaret – takim określeniem można byłoby podsumować działalność Łydki Grubasa. Panowie mają talent do wymyślania tytułów płyt, najnowszy – trzeciej już pełnowymiarowej produkcji – to prawdziwa perełka.

Zespół daje również radę w gatunkowych żonglerkach. Czego tu nie ma... Rycerski metal? Proszę bardzo... Rap metal? A jakże... Folkowe motywy a la Enej, coś z Nightwish, punk, pieśni biesiadne, szanty, reggae, nawet mignie coś z muzyki dawnej... Uff, a o to jeszcze nie wszystkie zapożyczenia... Zdarza się, że panowie mieszają kilka konwencji w jednym kawałku („ZUS”, „Adelajda”).

Do tego muzycznego tygla dochodzi jeszcze – hmm – specyficzna poetyka tekstów. Panowie nie uznają politycznej (i obyczajowej) poprawności. I dobrze, trochę „pieprzu” przyda się na rodzimej scenie. Inna sprawa, że pod płaszczykiem zgrywy potrafią przemycić bieżące problemy („Gender”, „Hassan”). A te dwuznaczności tekstowe w „Ogórku”, czy „Pokaż lupę” są naprawdę urocze... Jak kogoś razi, niech sobie Piaska albo Brzozowskiego włączy ;) Będzie miło, słodko i gładko.

Ponoć od przybytku głowa nie boli, ale … jednak skróciłbym ten album o parę minut. Niemal godzina w jajcarskich klimatach to ciut za dużo. Ciężko ogarnąć za jednym zamachem te wszystkie cytaty, zapożyczenia, żarty, oczka puszczane do odbiorcy. Z drugiej strony: można płytę smakować fragmentami...

Łydka Grubasa raczej nie pozostawi nikogo obojętnym. Albo ktoś kupuje ich konwencję w całości, albo ona go zdecydowanie odrzuci. Dla fanów Kabanosa, Nocnego Kochanka i specyficznego poczucia humoru Chwytaka – „O-dur C-ból” to lektura obowiązkowa.

Robert Dłucik
Komentarze