06.12.2019
RECENZJE
ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam

NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted

MILLENIUM - The Web

FRONTBACK - Don't Mind the Noise

VISION DIVINE - When All The Heroes Are Dead


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » KAIPA - 2017 - Children Of The Sounds
KAIPA - 2017 - Children Of The Sounds

KAIPA - Children Of The Sounds


KAIPA - Children Of The Sounds

1. Children of the Sounds 11:31
2. On The Edge of New Horizons 17:10
3. Like A Serpentine 12:52
4. The Shadowy Sunlight 6:57
5. What's Behind The Fields 9:31

Rok wydania: 2017
Wydawca: Inside Out
https://www.kaipa.info




Tym razem trzy lata trzeba było czekać na nową płytę tej żywej, szwedzkiej, progresywnej legendy. Od wydanej w 2007 roku, płyty „Angling Feelings”, w dowodzonej przez Hansa Ludina Kaipie, nastąpiła pewnego rodzaju stabilizacja. Wówczas (jak się okazuje) na długoletni etat gitarzysty, w miejsce Roine Stolta wskoczył Per Nilsson. Od tamtego czasu skład zespołu praktycznie się nie zmienia. Nie zmienia się również muzyczny styl, w którym obraca się Kaipa.

Zespół kolejny już raz serwuje nam dojrzałą, rozbudowaną pod względem struktury, porcję progresywnych dźwięków, z pewną dozą zwiewnych, folkowych klimatów. Wystarczy popatrzeć na czasy poszczególnych kompozycji (oscylują w granicach 10 - 20 minut). Nie są to więc utwory, które będą gościły na antenach komercyjnych stacji radiowych, chociaż nie brak tutaj bardziej przystępnych dla nieopierzonego słuchacza, ładnych melodii, z których wykroić można by było, krótsze piosenki. Sprzyja temu bardzo miły dla ucha, żeński głos Aleeny Gibson, którego jest tutaj zdecydowanie więcej, niż męskiego wokalu Patrika Lundströma. Prog maniacy mają jednak takie fanaberie, aby piękne przejrzyste melodie, poszydełkować fikuśną, instrumentalną nicią. Nie brak więc tutaj zarówno klawiszowych jak i gitarowych „ściegów”. Ich materiał nie ma jednak struktury szorstkich nici, lecz raczej delikatną miękkość włóczki. Styl gry Pera Nilssona jest dość charakterystyczny i z pewnością różni się od gitary Roine Stolta. Jego sposób gry jednak dobrze wpisał się, w ten nieco sielankowy muzyczny klimat współczesnej Kaipy. Najwięcej folkowych brzmień znalazło się w drugiej części albumu, w kompozycjach „Like A Serpentine”, „The Shadowy Sunlight”, oraz „What's Behind The Fields”, dzięki sporej porcji smyczkowych ozdobników. Gościnnie ma skrzypcach gra tutaj Elin Rubinsztein. Najładniejsze gitarowe solówki, znalazły się również, w samej końcówce, w wyżej wymienionej ostatniej kompozycji „What's Behind The Fields”, pięknie wieńcząc ten przyjemny dla ucha, bardzo ciepły album.

Klimat płyty idealnie obrazuje okładka. Inspiracją do jej powstania, były letnie, rowerowe przejażdżki Hansa Ludina. Więcej zieleni znalazło się chyba jedynie, na wydanej w 2002 roku, płycie „Notes From The Past”.

8/10

Marek Toma

Komentarze