11.07.2020
RECENZJE
DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » SACRIMONIA - 2016 - New World Ascension
SACRIMONIA - 2016 - New World Ascension

SACRIMONIA - New World Ascension


 SACRIMONIA – New World Ascension

1.Intro
2. For the Universe to Shatter
3. Ensorcelling Darkness
4. Katabasis
5. The Sylvan Requiem

Rok wydania: 2016
Wydawca: -
https://www.facebook.com/sacrimoniaofficial/





Epka „New World Ascension” warszawskiej formacji SACRIMONIA w tym roku będzie obchodzić drugie urodziny. Do naszej redakcji dotarła jednak dopiero pod koniec roku 2017 a teraz możemy już się podzielić z wami odczuciami na jej temat.

Zacznę od okładki – lubię obrazki w tym stylu – ciekawa grafika zachęca do zapoznania się z zawartością muzyczną a ta wypada nader obiecująco! Zespół hołduje nieco zapomnianemu ostatnimi laty a święcącemu triumfy w latach 90-ych, symfonicznemu black metalowi. Sporo tu klawiszowych zagrywek i naprawdę ciekawych melodii. Zaczynamy mrocznym, utrzymanym w klimacie soundtracku, intro by już przy okazji „For the Universe to Shatter” otrzymać solidne uderzenie skomasowanych dźwięków. Jest szybko i dynamicznie, z ciekawym zwolnieniem i wściekłymi wokalizami balansującymi od growlu po wrzask w stylu Dani’ego Filtha. Bardzo podobnie skonstruowane są utwory kolejne. Jest motorycznie, klarownie brzmieniowo i stosunkowo melodyjnie. Na myśl nasuwają się płyty Dimmu Borgir (do „Spiritual Black Dimensions”) oraz Old Man’s Child. Cieszy mnie, że są jeszcze zespoły grające w ten sposób, w dobie gdy black metal zaczyna dryfować w jakieś awangardowe rejony takie płyty są ciekawą odskocznią od tego co obecnie „modne” (o ile w tym gatunku można mówić o modach, ale skłaniam się ku twierdzeniu, że tak). Jeżeli nagrywa się takie Ep, do tego tak dobrze brzmiące to na pełnym albumie może być tylko lepiej.

Na sam koniec słów kilka o warstwie wokalnej… jakież było moje zdziwienie gdy zorientowałem się, ze w zespole jest …wokalistka! Tak, te rasowe wrzaski są autorstwa niejakiej Lasairi. Dziewczyno, jeżeli czytasz ten tekst to szacun, robisz to lepiej niż większość facetów...!

7,5/10

Piotr Michalski
Komentarze