28.02.2020
RECENZJE
OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

CETI - Oczy Martwych Miast

KING! AUTOBIOGRAFIA - Staszczyk, Księżyk

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - H » HIGHWAY - 2018 - Gruzzz n'roll
HIGHWAY - 2018 - Gruzzz n'roll

HIGHWAY - Gruzzz n'roll


HIGHWAY - Gruzzz n

1. Więcej gruzu
2. Z drogi
3. W co grasz?
4. Abym sobą w życiu był
5. Będzie jutro
6. Chory pies
7. Znany nieznany
8. Rachunek sumienia

Data wydania: 2018
Wydawca: Highway
http://www.highwayband.com.pl/





Zacznę do małego spoilera: to najlepsza płyta w dyskografii śląskiej grupy, dowodzonej przez gitarzystę Marka „Maniola” Manickiego. Najlepsza pod każdym względem: kompozycji, tekstów (kilka dostarczył grupie zaprzyjaźniony z nią popularny śląski aktor Zbigniew Stryj) oraz realizacji. Bardzo podoba mi się brzmienie tego albumu, pełna ciepła i … szlachetności, charakterystycznej dla bluesrockowych klasyków z lat siedemdziesiątych.

„Mocniej, szybciej, głośniej” - pada deklaracja w otwierającym całość utworze „Więcej gruzu”. I rzeczywiście: Highway zapuszcza się na tym albumie w hardrockowe rejony. Wspomniany wyżej utwór niesie zadziorny gitarowy riff, a gitarowe zagrywki z „Chorego psa” (zrównoważone dostojnym brzmieniem organów Hammonda) pochodzą wprost ze starej, dobrej szkoły Angusa Younga.

Ale Ślązacy nie zapominają też o swoich amerykańskich fascynacjach, którym często dawali upust w przeszłości. W utworze „Z drogi” nisko kłaniają się mistrzom z Lynyrd Skynyrd. Podobny wers można byłoby napisać o kompozycji „W co grasz?”.

Mocną stroną zespołu zawsze były ballady i tak jest również na „Gruzzz n'roll”. Do „Abym sobą w życiu był” oraz finałowego „Rachunku sumienia” (w którym gościnnie zaśpiewał były wokalista zespołu Tomasz Domieracki) chce się często wracać... A skoro mowa o gościach: na uwagę zasługują partie harmonijki ustnej w wykonaniu wirtuoza tego instrumentu Michała Kielaka („Znany nieznany”) oraz chórki w wykonaniu Anety Romańczyk, które dodały smaku całości.

Highway dobiega pełnoletności, ale dotąd nie zyskał rozgłosu i uznania na jakie zasługuje. „Maniolowi” udało się zebrać mocny skład (najnowszy nabytek to weteran śląskiej sceny Krzysztof „Cegła” Sergiel) i przygotować naprawdę udany materiał, który powinien przysporzyć grupie nowych odbiorców. Właśnie: powinien...

9/10

Robert Dłucik
Komentarze