16.07.2018
RECENZJE

• CRYSTAL PALACE - Scattered Shards
• IRON MAIDEN - Somewhere In Time
• IRON MAIDEN - Rock in Rio
• SUBTERFUGE - Reflections From the Past
• SUSPYRE - Suspyre
• YELLOW HORSE - Lost Trail
• Najlepszy album ICED EARTH / wybór redakcji : Something Wicked This Way Comes
• LEBOWSKI - Cinematic
• WHEN REASONS COLLAPSE - Omen of the Banshee
• AREK JAKUBIK - Szatan na Kabatach
• ICED EARTH - Burnt Offerings
• GODSMACK - When Legends Rise
• ABOVE AURORA - Path To Ruin
• ALICE IN CHAINS - Black Gives Way To Blue
• EXLIBRIS - Innertia
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• RIVERSIDE, MECHANISM, AMAROK - PROGROCK EVENING - Konin
• GUNS N' ROSES, VOLBEAT - Chorzów
• MARILYN MANSON - Warszawa
• HOLLYWOOD VAMPIRES - Warszawa
• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa
• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław
• BELIEVE - Warszawa
• PROGROCK FEST - Legionowo

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• SZKLANE OCZY
• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - M » Marillion - 2008 - Happiness is the Road - The Hard Shoulder
Marillion - 2008 - Happiness is the Road - The Hard Shoulder


1. Thunder Fly
2. The Man from the Planet Marzipan
3. Asylum Satellite #1
4. Older than Me
5. Throw Me Out
6. Half the World
7. Whatever is Wrong with You
8. Especially True
9. Real Tears for Sale

Rok wydania:2008
Wydawca: Intact Recordings





"The Hard Shoulder" to drugi z krążków wchodzących w skład nowego wydawnictwa Marillion r11; "Happiness is the Road". Zgodnie z zapowiedzią zespołu jest on nieco inny od CD1 r11; "Essence" i po kilkukrotnym przesłuchaniu umiejscowiłbym go w okolicy albumów "Seasons End" oraz "Afraid of Sunlight". Podobna dawka melodii, emocji i eleganckiego połączenia rocka z ambitnym pop.

"The Hard Shoulder" to dziewięć udanych kompozycji w których te bardziej żywiołowe i rockowe współgrają z tymi delikatniejszymi, bardziej nastrojowymi. Od czasu do czasu pojawiają się klimaty przywodzące na myśl lata siedemdziesiąte ("Thunder Fly"), pojawia się coś niespotykanego w Marillion a mianowicie chór ("Throw me Out"). Co ciekawe największe wrażenie zrobiła na mnie końcówka krążka (a podobno to co najlepsze zespoły dają zawsze na początek). Występujące kolejno po sobie "Whatever is Wrong With You", "Especially True" oraz "Real Tears for Sale" to zamknięcie albumu godne mistrzów. Po nich nie pozostaje nic innego jak włączyć krążek ponownie. "Whatever is Wrong With You" to radiowy killer, utwór, który powinien bez problemów radzić sobie na wszelakich listach przebojów. Jest wpadająca w ucho melodia i jest bardzo przebojowo. W kolejnym "Especially True" całość swojego niezwykłego kunsztu prezentuje Steve Rothery. Utwór cudownie się rozpoczyna, a gitarzysta zespołu pokazuje swoją klasę! Jest bardzo delikatnie i nastrojowo, w refrenie pojawia się świetny gitarowy motyw, a pod koniec utworu Steve gra w sposób w jaki jeszcze w Marillion nie grał. Jest niemal rdusznor1; a atmosfera niepokoju ogarnia słuchacza. Krążek zamyka "Real Tears For Sale", które jest kolejny potencjalnym hitem. Panuje tu dość pość patetyczny nastrój, a rockowy klimat i wpadająca w ucho melodia na długo pozostają w pamięci.

"The Hard Shoulder" (wbrew temu co sądziłem o tym krążku po tzw rjednym przesłuchaniur1;) to kawał porządnej muzy! Marillion udało się nagrać album, który pomimo swoistej przebojowości i bycia kopalnią potencjalnych hitów, nie popada w banał. Nie ma tu dłużyzn, nie ma tu miejsca na dziesięciominutowe kolosy. Jest rockowo, czasem bardziej popowo, ale jest zachowana proporcja dobrego smaku i za to Marillion należą się słowa uznania. Po słabej "Somewhere Else" udało im się nagrać dwa albumy, które potrafią słuchacza zainteresować i przykuć jego uwagę. Brawo. Fani "starego" oblicza zespołu i tak będą narzekać, ale ja daję mocne 8.


8/10

Piotr Michalski
Komentarze