29.02.2020
RECENZJE
OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

CETI - Oczy Martwych Miast

KING! AUTOBIOGRAFIA - Staszczyk, Księżyk

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - R » ROTTING CHRIST - 2019 - The Heretics
ROTTING CHRIST - 2019 - The Heretics

ROTTING CHRIST - The Heretics


LEBOWSKI - Galactica

01. In The Name of God (04:14)
02. Vetry Zlye (Ветры злые) (03:13)
03. Heaven and Hell and Fire (04:52)
04. Hallowed Be Thy Name (05:06)
05. Dies Irae (03:46)
06. I Believe (ΠΙΣΤΕΥΩ) (03:42)
07. Fire God And Fear (04:50)
08. The Voice of the Universe (05:23)
09. The New Messiah (03:07)
10. The Raven (05:23)

Rok wydania: 2019
Wydawca: Season of Mist
https://www.rotting-christ.com




Nowy album ROTTING CHRIST totalnie mnie zauroczył. Choć niektórzy twierdzą cyt. „trąci kozim pastuchem i knyszą z parówką”, to ja jestem zupełnie odmiennego zdania. Grecy stworzyli bardzo atmosferyczny, „uduchowiony”, a przy tym bardziej chwytliwy (w porównaniu do kilku ostatnich płyt) materiał. „The Heretics” jest wydawnictwem magicznym i wyjątkowym – tak przynajmniej ja odbieram jego zawartość.

Marcin Magiera




Rotting Christ po raz pierwszy usłyszałem w 1996 roku podczas ich koncertu u boku Moonspell i Samael. Melodia połączona z agresją i niesamowity klimat kupiły mnie! Po latach mogę stwierdzić, że zespół pomimo kilku wyraźnie słabszych wydawnictw powrócił na dobre tory! „The Heretics” to kawał porządnej muzy! Jest "grecki" klimacik, jakże odmienny od skandynawskiego chłodu jest melodia jest kawał dobrze zagranego metalu.

Piotr Michalski



W moim podsumowaniu zeszłego miesiąca "Heretics" nie znalazł się w ścisłej czołówce, co nie oznacza że album nie przypadł mi do gustu. W tym czasie konkurencja była na tyle mocna, że Grecy znaleźli się poza podium. Faktem jest, że ich album jest więcej niż niezły. Mam natomiast kilka krytycznych uwag. Na mój gust mogło by być ostrzej. Zauważyłem że ciężar jest raczej wywołany blastem niż agresywnym atakiem riffu. Uważam też że za dużo jest tu chórów i deklamacji. Poza tym, mimo że chłopaki trochę spiłowali rogi, tej płyty słucha się naprawdę dobrze. Riffy są melodyjne i tworzą fajną ścianę. Patentów folkowych jest w sam raz... Naprawdę dobra płyta. Nic dodać nic ująć.

Piotr Spyra
Komentarze