07.12.2019
RECENZJE
ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam

NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted

MILLENIUM - The Web

FRONTBACK - Don't Mind the Noise

VISION DIVINE - When All The Heroes Are Dead


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » BLINDEAD - 2019 - Niewiosna
BLINDEAD - 2019 - Niewiosna

BLINDEAD - Niewiosna


BLINDEAD - Niewiosna

1. Niewiosna
2. Niepowodzenie
3. Potwór się rodzi
4. Ani lekkomyślnie, ani bezboleśnie
5. Wiosna

Rok wydania: 2019
Wydawca: -
https://www.facebook.com/blindeadofficial/




Blindead znam od dawna, z czasów, gdy koncertowali w nieistniejącym wrocławskim Madnessie (chyba coś koło 2006 roku, o ile dobrze pamiętam). Choć parli do przodu, mocno i z pazurem a „Absence” było sporym i udanym zaskoczeniem z ich strony, to takiego obrotu spraw chyba nikt się nie spodziewał. Pierwsze zaskoczenie – Nihil na wokalu. Sam, co prawda, kiedyś powiedział, że blackmetalowcy z Blindead, to absolutna czołówka Polski. Jednak w jego przypadku ciężko stwierdzić, co naprawdę miał na myśli. Drugie, to sam album. Ciężko nawet powiedzieć z jakim gatunkiem mamy tu do czynienia, bo album jest dziwny, pomieszany. Dla mnie ma wszystko i jest kompletny by całkowicie skupić na sobie uwagę. (Nie)spokojny, nastrojowy, hipnotyczny. Kiedy trzeba zmienia się w dzikie zwierze i atakuje z furią. Zaskakujący i pełen stylistycznych zakrętów. Zupełnie inny niż poprzednie albumy. Zupełnie inny niż Furia.

”Często jest tak, że nie.”
Tu ewidentnie jest tak, że „tak”.

Robert Cisło



Blindead powrócili z materiałem, który wprawił w osłupienie dotychczasowych fanów zespołu. Płyta z polskimi tekstami i Nihilem (Furia) za mikrofonem to nowy rozdział w historii zespołu. Niebanalna, klimatyczna muzyka okraszona odjechanymi tekstami wciąga jak diabli i choć przy pierwszym odsłuchu ze dwa razy sprawdzałem czy na pewno słucham Blindead to koniec końców "kupili" mnie!

Piotr Michalski



Pierwszy kontakt z nowym materiałem Blindead był dla mnie lekko szokujący.. To na pewno ten zespół? Trochę czasu zajęło mi zaprzyjaźnienie się z "Niewiosną", początkowo była to - cytując politycznego klasyka - szorstka przyjaźń. Ale początkowy szok i niedowierzanie wkrótce zastąpiła fascynacja. Bo to trudna w odbiorze, lecz wciągająca płyta. Jeśli tylko da się jej czas...

Robert Dłucik



Dla osób, które hołubiły szczególnie ostatnie albumy zespołu, nowa propozycja odchudzonego personalnie Blindead, może być dużym zaskoczeniem i pewną stylistyczną barierą. Albo się przez nią przebrnie, albo nie. Ogromny wpływ na artystyczny wyraz nowego materiału miał bez wątpienia gościnny udział, znanego w ezoterycznym, muzycznym środowisku Nihila. Nie neguję nowego wizerunku zespołu, chociaż muzycznie to już nie mój świat. Wielka pochwała jednak, za odwagę, za przecieranie, nowych muzycznych ścieżek. Słucham i doceniam, ale po cichu czekam na kolejną płytę i ponowny zwrot, w stronę bogatszej w muzyczną ornamentykę mieszankę stylów.

Marek Toma
Komentarze