23.01.2020
RECENZJE
BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - D » DEZERTER - 1987/2019 - Undergound Out of Poland
DEZERTER - 1987/2019 - Undergound Out of Poland

DEZERTER - Undergound Out of Poland


DEZERTER - Undergound Out of Poland

1. Ku przyszłości
2. Spytaj milicjanta
3. Szara rzeczywistość
4. Wojna głupców
5. Plakat
6. Nie ma zagrożenia
7. T.
8. Niewolnik
9. Rebeliant
10. Postęp
11. Zatrute powietrze
12. Uległość
13. Zmiany
14. Polska złota młodzież
15. Urodziłem się 20 lat po wojnie
16. Kto?
17. XXI wiek
18. Szwindel
19. Dla zysku

Rok wydania: 1987/2019
Wydawca: Maximumrocknroll/Mystic Production

https://www.dezerter.com/




Dezerter był zespołem kultowym już w latach osiemdziesiątych. Piszę o tym w ten sposób, jako słuchacz, beneficjent emocji związanych z posiadania słynnej „czwórki”, na której znalazły się piosenki „Ku przyszłości”, „Spytaj milicjanta”, „Szara rzeczywistość”, „Wojna głupców”. Był rok 1983 i dla piszącego te słowa wówczas nastoletniego gościa nieistotny był nawet kontekst polityczny tekstów, lecz gigantyczny ładunek buntu, gniew wyzwalający ogromną energię, esencja kontestacji w wykrzyczanych słowach „Chcę być sam, zostawcie mnie, odczepcie się.”. A jeżeli spojrzymy na ówczesną twórczość zespołu z szerszej perspektywy i uświadomimy sobie, że ich utwory były śmiałą wypowiedzią na tematy społeczno-polityczne w kraju, w którym artysta kontrolowany był przez betonową cenzurę, wówczas wyłoni się, jako zespół stymulujący kiepskie nastroje na wielu istotnych poziomach. Tak naprawdę na swoją pozycję pracowali od momentu powstania zespołu SS-20 w 1981 roku, a ich nagrania przekazywane sobie z rąk do rąk na kiepskiej jakości kasetach magnetofonowych były skarbem wielokrotnie przewyższającym dodatkowe kartki na alkohol. Nic dziwnego, że kilka lat później, kiedy już przemianowali się na Dezerter, amerykańska niezależna wytwórnia Maximumrocknroll postanowiła z kilku zdobytych taśm wydać tę rewelację zza żelaznej kurtyny na płycie. Niemal natychmiast album „Underground Out of Poland”, będący faktycznym debiutem grupy, stał się mrocznym przedmiotem pożądania. Praktycznie był niedostępny i dlatego szybko zyskał status: legendarny. Nagrania, które wypełniły płytę pochodziły z przeprowadzonej w 1983 roku sesji w studiu Wawrzyszew (mowa o piosenkach, które później trafiły na wspomnianą już „czwórkę”, czyli singiel z czterema utworami). Ponadto fragment koncertu zarejestrowanego w 1984 w Jarocinie, oraz jak napisał sam zespół, „z nielegalnej sesji w studiu Polskiego Radia z 1985 roku”.

Bezkrytyczną ocenę „Underground Out of Poland” nie była wstanie zmienić nawet garażowa jakość niektórych nagrań. Nie była i nie jest, bowiem aktualnie firma Mystic Production zdecydowała wznowić album na kompakcie. Niezmiernie się cieszę, że nastąpiło to właśnie teraz, kiedy deficyt artystów o zbuntowanej naturze jest tak bardzo odczuwalny. Rebeliantów mających coś wartościowego do przekazania ciągle niweielu, a teksty śpiewane niegdyś przez nieżyjącego już frotmana grupy Darka „Skandala” Hajna wydają się być nadal aktualne, pomimo że powstały niemal cztery dekady temu.

10/10

Witold Żogała
Komentarze