25.05.2020
RECENZJE
FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć

FIREWIND - Firewind

PARADISE LOST - Obsidian

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

KOMETY - Alfa Centauri

RESTLESS - Miasto Grzechu

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

KRZYSZTOF CUGOWSKI – 50/70

AUTOMB - Chaosophy

MUZOZOIC - Jazock?

NAKED ROOT - The Maze

CARNAL FORGE - Gun To Mouth Salvation

IKONODRAMA - Etched in the Spirit

THE MURDER CAPITALS - When I Have Fears

ABYSAL (THE ADAM JURCZYŃSKI PROJECT) - Return To The Live

DEPECHE MODE - Ultra

DELFINIA - Deep Elevation

ŁYDKA GRUBASA - Socjalibacja

IN2ELEMENTS - Cycles

JOHNOSSI - Torch//Flame

SILVERBONES - Wild Waves

THE STROKES - The New Abnormal

ME AND THAT MAN - New Man, New Songs, Same Shit, vol.1

NIGHTWISH - Hvman :||: Natvre

ADES NUMEN - War

INSIDE AGAIN - Nightmode

JENNER - The Test of Time


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - O » ORGANIC NOISES - 2019 - Organic Noises
ORGANIC NOISES - 2019 - Organic Noises

ORGANIC NOISES - Organic Noises


ORGANIC NOISES

1. Intro (1:46)
2. Yarkhushta (7:39)
3. Hoondz (8:04)
4. Pozic Mamo Roz (9:30)
5. Dle Yaman (6:34)
6. Lorki (8:22)
7. Outro (1:14)

Rok wydania: 2019
Wydawca: Lynx Music
https://www.facebook.com/organicnoises/



Odpalając debiutancki krążek krakowskiej formacji Organic Noises usiądźcie wygodnie w fotelu, aby zafundować sobie wirtualny czarter, niezwykły muzyczny lot z krakowskich Balic do armeńskiej stolicy Erywania. To co prezentuje zespół w kwestii muzycznej łączy właśnie obie kultury, Polaków i Ormian. Ich muzyka to jednak nie tylko folklor, czy world musuic. Tak naprawdę ich stylistyka jest tak bogata, jak bogate bywają oferty powietrznej strefy bezcłowej: rock, fusion, jazz...

Mimo, że to dopiero pierwszy ich album, ten powstały w 2016 roku krakowski zespół ma na swoim koncie sporo sukcesów, zarówno w kraju i zagranicą m.in: Nagroda Główna na VI School & Jazz Festival w Lubaczowie w 2017r., finalista VIII RCK Pro Jazz Festiwal 2017, Jazz Juniors Hitch On Music Exchange 2017, New York Festiwal 2018 (wyróżnienie) oraz Jazzowych Skrzydeł 2018...

Bujny wachlarz klimatów, muzyka ta zawdzięcza bogatemu instrumentarium: tradycyjne, etniczne instrumenty ormiańskie (duduk, zurna, pku, ney), instrumenty akustyczne (skrzypce, obój, flet, fortepian, gitara) oraz te bardziej konwencjonalne (skrzypce elektryczne, syntezatory, bas, perkusja, gitara elektryczna).

Za sprawą „Intra” czujemy się niemal jak w gabrielowskiej „Pasji”. Przyjemne brzmienie fortepianu wprowadza nas do bardzo etnicznej na wstępie kompozycji „Yarkhushta”, która bardzo szybko ewoluuje w bardziej jazzowe rejony. „Hoondz” na początku bardziej energiczny - to już prawdziwe Fusion z folkową ornamentyką, potem tempo zastyga i robi się jakby powiedzieć - „wieczorowo- mrocznie” (to zdecydowanie mój ulubiony fragment). Najdłuższy prawie 10 minutowy „Pozic Mamo Roz”, rozpoczyna się jazzującym fortepianem, któremu w sukurs wchodzą instrumenty smyczkowe. Rozimprowizowana partia skrzypiec na tle szeleszczącej perkusji robi duże wrażenie.’ Nie mniejsze robią partie instrumentów dętych i słowiańskie wokalizy Susanny Jary. „Dle Yaman”, rozpoczyna się spokojną, leniwą aurą (niczym wschód słońca). To druga kompozycja, w której ważna rolę pełnią wokalizy, tym razem Roksany Sadowskiej i Iwony Karcz. „Lorki”, to kolejny dowód na to jak sprawnie i bezboleśnie łączyć można folk, z rockową i jazzową stylistyką.

Jednominutowe „Outro”, niczym miękkie lądowanie sprowadza nas ku ziemi. Przyjemny to był lot, chociaż niezbyt długi (43:31). W rzeczywistości, do Armenii lecielibyśmy oczywiście zdecydowanie dłużej, ale czy aby tak komfortowo?

8/10

Toma Marek
Komentarze