01.10.2020
RECENZJE
EXLIBRIS - Shadowrise

THE BLACK NOODLE PROJECT - Code 2.0

KRŮK - Nibykwiaty

SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - A » APOCALYPTICA - 2020 - Cell-0
APOCALYPTICA - 2020 - Cell-0

APOCALYPTICA - Cell-0


 APOCALYPTICA - Cell-

1. Ashes Of The Modern World
2. Cell-0
3. Rise
4. En Route To Mayhem
5. Call My Name
6. Fire & Ice
7. Scream For The Silent
8. Catharsis
9. Beyond The Stars

Rok wydania: 2019
Wydawca: Silver Lining
https://www.facebook.com/Apocalyptica/




Apocalyptica wróciła do korzeni (prawie, zostawili perkusistę) i wyszło to Finom na dobre. "Cell-0" (świetny, wieloznaczny tytuł) to jedna z najlepszych płyt w ich dyskografii. Wielowątkowe, pełne rozmachu kompozycje. Metalowy czad przenika się z uroczymi fragmentami. Mocna kandydatura do płyty ro(c)ku 2020!

Robert Dłucik


Czasem warto zrobić krok wstecz by zrobić dwa do przodu. Tę maksymę postanowił przyjąć lider grupy Eicca Toppinen. Najpierw przypomniał fanom o debiucie kwartetu. Następnie zaś skomponował instrumentalną epkę będącą muzyczną ilustracją filmu dokumentalnego. Dzięki temu Eicca i spółka przypomniała sobie jak to jest komponować muzykę tylko na wiolonczele. W efekcie powstał album będący najlepszym krążkiem od czasów "Niebieskiej" Apocalyptici i zarazem jeden z najlepszych albumów gdzie nie usłyszymy wokalu. Apocalyptica powróciła do klasycznego brzmienia swoich instrumentów, bez żadnych efektów itp podobnych zbędnych rzeczy. W utworach dzieje się bardzo dużo. Jest tu przepychanie się świata muzyki klasycznej i metalowej, ale i także co jest zaskoczeniem znalazło się miejsce dla brzmienia folkowego. Niewątpliwie jest to album, który będzie wysoko w podsumowaniach roku 2020

Mariusz Fabin
Komentarze