09.04.2020
RECENZJE
JENNER - The Test of Time

HOLLYWOOD UNDEAD - New Empire

SOSNOWSKI - Tylko się nie denerwuj

VORNA - Sateet palata saavat

TESTAMENT - Titans Of Creation

THE SEGUE - Holograms

THE PARTY IS OVER - Pluton

ADMINISTRATORR - Czy

SYLOSIS - Cycle Of Suffering

NOMAD - Transmogrification (Partus)

INVERTIGO - Inmotion

JULIA MII - To ja, księżyc

DEPECHE MODE - Speak & Spell

VOLTURYON - Cleansed by Carnage

DIABULUS IN MUSICA – Euphonic Entropy

PENDRAGON - Love Over Fear

LIZARD - Master & M

MECH - Tasmania

SEPULTURA - Quadra

MARKO HIETALA - Pyre Of The Black Heart

SUBTERFUGE - Prometheus

VIRGIN SNATCH - Vote is a Bullet

DEPECHE MODE - Delta Machine

MYSTERY - Live in Poznań

SBB - Welcome

KILLSORROW - Killsorrow

FLAMING ROW - The Pure Shine

VOYAGER - Colours in the Sun

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

CETI - Oczy Martwych Miast

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man


Nawigacja
Artykuły » Wywiady » THE PAU
THE PAU

THE PAU
Paulina Dudek




THE PAU to jednoosobowy projekt za którym kryje się bardzo utalentowana artystka PAULINA DUDEK. Jej ubiegłoroczna płyta „Raj” przez wielu krytyków została uznana za jedną z najciekawszych propozycji rodzimej muzyki rockowej. Wypełniona niepokornymi dźwiękami i zbuntowanymi tekstami, jest niezwykle charakterna. Okazuje się, że takiej muzyki nigdy dość, a dla kontestatorów zawsze znajdzie się miejsce w pierwszym rzędzie.





Nagrałaś płytę zbuntowaną, pełną gniewu. Skąd u Ciebie taki wkurw?

Generalnie niedobrze się dzieje na świecie. Klimat przegrywa. Zaczęło się masowe wymieranie. Gatunki znikają. Nacjonaliści rosną w siłę. Populiści wygrywają wybory. Młodzi ludzie maszerują po ulicach i hajlują. To wszystko nie nastraja pozytywnie.

Słuchając Twoich tekstów, maluje mi się taki oto obraz: aktualnie panuje konformizm umaczany w pełnej hipokryzji religijności, a gdzieniegdzie jeszcze występuje "bezrozumowo" pojmowany patriotyzm .

Staram się nie robić jakieś szczegółowej egzegezy moich piosenek, nie wyjaśniać ich , nie dookreślać. Teksty są moją reakcją na otaczającą rzeczywistość. Historia związana z piosenką „Raj” jest taka: byłam kiedyś w dużym centrum handlowym w Gdyni, to jest chyba jedno z największych centrów handlowych w Polsce; szłam wzdłuż niekończących się sklepów, w których można kupić w zasadzie wszystko. Wszystko na wysoki połysk, przepych, high level. Patrzyłam na ludzi w różnym wieku, młodych, starszych, którzy przyszli na zakupy, ale też żeby po prostu spędzać czas. Oni wszyscy byli zadowoleni. Mogli kupować. Łapać okazje na promocjach. Nie ma powodów do buntu, do kontestacji, bo wszystko jest w sklepach. Są promocje. Można dużo kupić. No po prostu raj. I generalnie ta piosenka, ta płyta jest o raju w jakim żyjemy. Nie bez powodu na okładce wykorzystałam fragmenty obrazów Dirka Boutsa i Hansa Memlinga przedstawiające piekło, bo bardzo powierzchowny jest ten nasz raj. Pusty. Chyba jednak bliżej mu do piekła.

Czy nadszedł czas na rewolucję?

Nie jestem socjologiem. Nie stawiam sobie żadnych celów, tym bardziej do zmiany zastanego porządku. To jest tylko reakcja na to co jest i co mnie w jakimś sensie rusza. Moja muzyka nie ma za zadanie prowadzić lud na barykady.

Ale pewnie masz wyobrażenie o idealnym Świecie, jaki powinien być?

Żeby ludzie i zwierzęta byli szczęśliwi, słońce świeciło, trawa była wiecznie zielona, a niebo zawsze miało kolor niebieski.

Czujesz się artystką punkową?

Często słyszę, że to co gram jest określane jako punk czy post punk, ale jeżeli mam być szczera to ja nie dbam o to. Nie wchodzę w dyskusje ile w tych dźwiękach jest punka. Robię muzykę która mi się podoba, która jest moja. A czy to ma coś wspólnego z punkiem? Nieistotne. Natomiast punk jest dla mnie ważny, słuchałam dużo takiej muzyki jako nastolatka, i dziś jak jest okazja to też z przyjemnością posłucham. Bliska mi była filozofia związana z tą muzyką, którą jakoś nasiąkłam i może teraz gdzieś to wychodzi w tym co robię, ale naprawdę nie zaprzątam sobie głowy tym, ile jest punka w tym co robie i czy w ogóle jest. Chciałam użyć prostego języka i mocnych środków. Pomyślałam, że żyjemy tu i teraz i szkoda czasu na półśrodki.

Okazuje się że miałaś rację, i wiele poczytnych gazet i portali internetowych wymieniło Raj jako jedną z najciekawszych płyty roku 2019 w polskiej muzyce. Czyli sukces. Odczuwasz już jego skutki?

To zależy od tego co mamy na myśli mówiąc sukces. Dla mnie sukcesem jest robienie w życiu tego co się lubi. Ja robię to co lubię i mam nadzieję, że będzie tak nadal.

A może Twój sukces również wynika z faktu, że aktualnie ciągle brakuje artystek i artystów walących pięścią w stół?

W ogóle mało widzę buntu, kontestacji. Za mało. Chciałoby się żeby wśród młodych był większy ferment, większa niezgoda, więcej działania. Niestety rozmiar stagnacji jest olbrzymi. To też nie znaczy że nie ma nikogo w kontrze, choć szkoda że tak mało.

No właśnie.. ale pewnie trudno jest walczyć z konformizmem, lepiej jest mu się poddać..

Pewnie tak.

Płyta Raj jest króciutka, nie wyczerpuje tematu, a Ty masz szalenie dużo ciekawego do powiedzenia, więc są już kolejne plany wydawnicze?

Oczywiście, mam już nawet jedną nową piosenkę na następną płytę czyli praca wre.

Dużo koncertujesz za granicą, śpiewasz po polsku, jak jesteś odbierana przez obcojęzycznych fanów?


To zależy gdzie. Bardzo często grałam w Czechach, nigdy tego nie policzyłam, ale może więcej nawet niż w Polsce i bardzo lubię tam grać; spotykam się z entuzjastycznym przyjęciem. Tak samo jest na Słowacji.

A jak ci się występowało na Męskim Graniu?

Pełny profesjonalizm. Fajnie się było przenieść z grania w squatach na dużą scenę gdzie jest super nagłośnienie, świetny akustyk, światła, bajery itd.

Trasa koncertowa na 2020 jest już przygotowana?


Tak, na Facebooku jest cała rozpiska, na liście jest m. In Wrocław, Katowice, Bielsko- Biała Warszawa Olsztyn, Gdańsk, Opole, Kraków, Elbląg.

Bardzo dziękuję za rozmowę.



Rozmawiał
Witold Żogała

foto: Tom Šrejber, kobas_laksa
Komentarze