08.04.2020
RECENZJE
SOSNOWSKI - Tylko się nie denerwuj

VORNA - Sateet palata saavat

TESTAMENT - Titans Of Creation

THE SEGUE - Holograms

THE PARTY IS OVER - Pluton

ADMINISTRATORR - Czy

SYLOSIS - Cycle Of Suffering

NOMAD - Transmogrification (Partus)

INVERTIGO - Inmotion

JULIA MII - To ja, księżyc

DEPECHE MODE - Speak & Spell

VOLTURYON - Cleansed by Carnage

DIABULUS IN MUSICA – Euphonic Entropy

PENDRAGON - Love Over Fear

LIZARD - Master & M

MECH - Tasmania

SEPULTURA - Quadra

MARKO HIETALA - Pyre Of The Black Heart

SUBTERFUGE - Prometheus

VIRGIN SNATCH - Vote is a Bullet

DEPECHE MODE - Delta Machine

MYSTERY - Live in Poznań

SBB - Welcome

KILLSORROW - Killsorrow

FLAMING ROW - The Pure Shine

VOYAGER - Colours in the Sun

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

CETI - Oczy Martwych Miast

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

KING! AUTOBIOGRAFIA - Staszczyk, Księżyk

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man


Nawigacja
Artykuły » Wywiady » SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian
SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian

SERIOUS BLACK
Dominik Sebastian



serious black


Sympatyzuję z grupą SERIOUS BLACK właściwie od czasów debiutu. Wydanie czwartej płyty studyjnej złożyło się z ich trasą u boku Hammerfall i Battle Beast, przy tej okazji zawitali również do naszego kraju. Postanowiłem wziąć na spytki gitarzystę zespołu. Na kilka moich pytań odpowiedział Dominik Sebastian.




Między waszymi pierwszymi albumami była roczna przerwa wydawnicza. Jednak po wydaniu „Magic” wasi fani musieli czekać trzy lata na kolejną płytę studyjną. Z tym że wraz z Magic wydaliście koncetówkę, a zaraz po tym płytę akustyczną. Więc rozumiem tą 3-letnią pauzę. Ale czemu zdecydowaliście się wydać trzy płyty pod rząd w 2017 roku?


Dominik Sebastian: Chcieliśmy pozostać na rynku I udowodnić, że jesteśmy zespołem, a nie tylko studyjnym projektem. Także w przypadku koncertowania, konieczne jest mieć ze sobą coś nowego. Na mój gust było tego za dużo i za szybko. Ale tak czy inaczej to zbliżyło nas do tego gdzie jesteśmy teraz.

W tym czasie zmieniliście też skład. Zakładam, że Bob i Alex byli zajęci w swoich głównych zespołach, ale dlaczego Jan opuścił zespół?


DS: Z powodów osobistych. I nie mógł (albo nie chciał) koncertować tak dużo jak my.

Ale wciąż jest sporo partii klawiszowych w na nowej płycie. I podczas koncertów gracie je „z taśmy”. Nie rozważaliście zatrudnienia stałego klawiszowca?

DS: Nie, na ostatnich nagraniach klawisze nie są prowadzącym instrumentem. I dlatego nie ma potrzeby byśmy mieli kolejnego muzyka na pokładzie.

Byłem na waszym koncercie w Krakowie i bardzo mi się podobał. Jak wam się podobała wasza pierwsza wizyta w Polsce?

DS: Tak, w rzeczy samej, bawiliśmy się dobrze I jestem pewien że do was wrócimy.

W tym przypadku graliście jako support. Także z zamiarem zdobycia nowych fanów. Czy trudno było wam skonstruować setlistę? Macie już kilka hitów w dyskografii, plus musieliście promować nowy album…

DS: Nie było łatwo. Zdecydowaliśmy się zagrać mocniejsze, szybsze kawałki i tylko jeden nowy utwór – wiesz graliśmy z Battle Beast i Hammerfall!

Zabukowaliście już kilka dat na jesień, jakieś szanse by zobaczyć was znowu w Polsce?

DS: Na pewno, ale nie mam pojęcia kiedy to się stanie?

serious blackPrzejdźmy do nowej płyty "Suite 226", nie dotarłem do żadnego opisu, ale grafiki I niektóre teksty wydają się jakoś połączone. Więc jaką historię opowiada ten album?

DS: Większość kawałków traktuje o chorobach umysłowych I eksperymentach z nimi związanych. Ale album nie ma przewodniej historii.

Myślę, że na waszej nowej płycie jest więcej hard rocka, zgodzisz się?

DS: Chcieliśmy wrócić do korzeni, bardziej jak na płycie debiutanckiej. I jestem pewien że powinno pozostać w ten sposób.

Czuję też orientalny klimat w niektórych waszych kawałkach. Lubicie wplatać takie fragmenty w waszą muzykę?

DS: Zdecydowanie, lubie mieszać style z rożnych krajów I regionów. Orientalne klimaty należą do moich ulubionych. Chciałbym też zagrać takie rzeczy na oryginalnych instrumentach, ale jeszcze nie posiadam takich.

"Castiel" i "Heaven Shall Burn" mają moim zdaniem Nightwishowe gitarowe riffy wraz orkiestralnymi klawiszami, czy to była zamierzone? Trzeba przyznać brzmi nowocześnie.

DS: Te kawałki napisał Urban. Ale jako że w ogóle nie słucha Nightwish, nie mogło to być zamierzone. Nie w takiej formie.

Czy czuliście ciśnienie z komponowaniem nowego materiału, po wydaniu fantastycznego konceptu jakim był "Magic"?

DS: Jako że użyliśmy część materiału z poprzedniej sesji, nie było wielkiego ciśnienia. Pojawiło się dopiero kiedy zbliżała się data premiery i niektóre partie (wokalne) były jeszcze w fazie miksów. Ale jakoś się udało.

Wasze klipy zawsze mi imponowały. Podoba mi się bardzo video do waszego pierwszego singla "When the Stars Are Right". Jesteś z niego dumny?

DS: Zdecydowanie! Ale prawdziwą wielką robotę wykonała ekipa filmowa w Belgradzie, która nauczyła nas I zbudowała wokół nas CG-room.

Czy uważasz że wideoklipy to w dalszym ciągu ważna część promocji muzyki, w czasach krótkich filmików, kiedy ludzie nie potrafią skupić się na filmie dłużej niż minutę? :P

DS: Tak, myślę że (przynajmniej te dobrze zrobione) klipy są w dalszym ciągu istotne. Muszą złapać odbiorcę od pierwszych sekund.

Dzięki za twój czas. Trzymam kciuki I życzę szczęścia w promocji nowego albumu.

DS: Dzięki za zainteresowanie! Rock on!

Pytał Piotr Spyra




English version: http://rockarea.eu/articles.php?article_id=5870





Komentarze