09.04.2020
RECENZJE
JENNER - The Test of Time

HOLLYWOOD UNDEAD - New Empire

SOSNOWSKI - Tylko się nie denerwuj

VORNA - Sateet palata saavat

TESTAMENT - Titans Of Creation

THE SEGUE - Holograms

THE PARTY IS OVER - Pluton

ADMINISTRATORR - Czy

SYLOSIS - Cycle Of Suffering

NOMAD - Transmogrification (Partus)

INVERTIGO - Inmotion

JULIA MII - To ja, księżyc

DEPECHE MODE - Speak & Spell

VOLTURYON - Cleansed by Carnage

DIABULUS IN MUSICA – Euphonic Entropy

PENDRAGON - Love Over Fear

LIZARD - Master & M

MECH - Tasmania

SEPULTURA - Quadra

MARKO HIETALA - Pyre Of The Black Heart

SUBTERFUGE - Prometheus

VIRGIN SNATCH - Vote is a Bullet

DEPECHE MODE - Delta Machine

MYSTERY - Live in Poznań

SBB - Welcome

KILLSORROW - Killsorrow

FLAMING ROW - The Pure Shine

VOYAGER - Colours in the Sun

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

CETI - Oczy Martwych Miast

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » SUBTERFUGE - 2020 - Prometheus
SUBTERFUGE - 2020 - Prometheus

SUBTERFUGE - Prometheus


SUBTERFUGE - Prometheus

CD 1
1. Dreamless Sleep
2. Earth, Sun And Life
3. Aliens
4. Identity
5. The Meeting
6. Enslaved
7. Experiment
8. Truth

CD 2
1. Escape
2. Prometheus
3. Chosen One
4. Revenge
5. Nightfall
6. Subterfuge
7. Farewell
8. To The Stars

Rok wydania: 2019
Wydawca: Pure Steel Publishing
https://www.facebook.com/Subterfugepl





SUBTERFUGE zaskoczyli mnie już przy okazji debiutanckiego wydawnictwa, płyty zatytułowanej „Projections from the past” (2018r.). Debiut i album dwupłytowy? Przyznacie, że można to nazwać porywaniem się z motyką na Słońce, ale… zespół wyszedł z tej konfrontacji obronna ręką. Minął rok i… mamy kolejny materiał muzyczny, który zajmuje aż dwa krążki!

Jak więc wypada „Prometheus”? Jeśli podobał wam się debiut to tym bardziej sięgnijcie po to wydawnictwo. Nowy album wypełnia szesnaście utworów i powiem, że po przesłuchaniu takiego kolosa nie czułem: przesytu, przerostu formy nad treścią czy znużenia, co często ma miejsce przy okazji tak długich wydawnictw (np. Blind Guardian Twilight Orchestra potrafił umęczyć słuchacza niemiłosiernie).

„Prometheus” to kolejny krok w karierze zespołu, to gatunkowy miks podany z wyczuciem i odpowiednią dawka melodii. Obok wspaniałych akustycznych zagrań pojawiają się wściekłe death metalowe kanonady, za chwile mamy fragmenty, którym bliżej do heavy metalu by po chwili poprzez szwedzki, melodyjny death metal zakończyć w iście thrashowych klimatach. To dźwiękowy prog metalowy tygiel, który uzupełniają wszelakiej maści wokale, od czystych, poprzez nieco zachrypnięte, hard rockowe śpiewanie i wysokie rejestry w stylu Tima Owensa (ex Judas Priest) po growl… a jakby tego było mało, to jeszcze pojawia się znakomity wokal żeński, za który odpowiada Kinga Lis! Pewnie powiecie, „skoro tu się tyle dziej, to płyta nie może być spójna”. Otóż jest, wszystko składa się w całość i do siebie pasuje. Jakby jednak to co wypisałem było niewystarczające to na „Prometheusie” doświadczymy tez instrumentów smyczkowych i dźwięków saksofonu! W skaldzie zespołu jest aż osiem osób i każdy ma co robić, bo jest to płyta wymagające umiejętności samych muzyków, ale i otwartości ze strony słuchacza. Niektórych mogą odrzucać growle, ale uwierzcie mi, one są tu jedynie dodatkiem i budują atmosferę pojawiając się tam , gdzie być powinny!

Przygotowując się do tej recenzji, zrobiłem sobie krótkie notatki na temat każdego z utworów, ale w momencie gdy zabrałem się za pisanie stwierdziłem, że „po co mi one”, nie ma sensu opisywać kolejnych kompozycji, tej płyty należy posłuchać w cąłości, bo czy to uroczy, klimatyczny „Subterfuge”, agresywny „Revenge” czy rozbudowany „Truth”, to są to dźwięki obok, których nie można przejść obojętnie.

Zaskakuje mnie mała ilość „lajków” na jednym z portali społecznościowych, wierzę jednak, że to jedynie stan przejściowy, i już wkrótce Subterfuge doceni znakomicie większe grono odbiorców! „Prometheus” to płyta ze wszech miar udana i trzymam kciuki wierząc, że odniesie sukces na jaki zasługuje.

8,5/10

Piotr Michalski
Komentarze