04.06.2020
RECENZJE
NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć

FIREWIND - Firewind

PARADISE LOST - Obsidian

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

KOMETY - Alfa Centauri

RESTLESS - Miasto Grzechu

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

KRZYSZTOF CUGOWSKI – 50/70

AUTOMB - Chaosophy

MUZOZOIC - Jazock?

NAKED ROOT - The Maze

CARNAL FORGE - Gun To Mouth Salvation

IKONODRAMA - Etched in the Spirit

THE MURDER CAPITALS - When I Have Fears

ABYSAL (THE ADAM JURCZYŃSKI PROJECT) - Return To The Live

DEPECHE MODE - Ultra

DELFINIA - Deep Elevation

ŁYDKA GRUBASA - Socjalibacja

IN2ELEMENTS - Cycles

JOHNOSSI - Torch//Flame

SILVERBONES - Wild Waves


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - M » MII, JULIA - 2020 - To ja, księżyc
MII, JULIA - 2020 - To ja, księżyc

JULIA MII - To ja, księżyc


JULIA MII

1. You
2. Księżyc
3. Recovery
4. Jestem tu
5. Blade Niebo
6. W ciszy
7. Na nowo
8. Ucieknijmy
9. Trapped


Rok wydania: 2020
Wydawca: -
https://www.facebook.com/juliamiiofficial




Ależ to jest piękna muzyka... Kraków – w którym tworzy Julia Mii – to magiczne miasto i jego atmosfera udziela się tamtejszym artystom. Długa była droga Julii do płyty „To ja, księżyc”. Wokalistka wcześnie – bo już jako nastolatka – zetknęła się z muzycznym showbusinessem. Popularny program w Disney Channel, potem próby zaistnienia w różnych programach typu „talent show”... Całe szczęście, że nie poszła na skróty tylko cierpliwie wydeptywała własną ścieżkę. Koncerty w kameralnych miejscach, kompletowanie autorskiego materiału na pełnowymiarowy debiut... Warto było czekać.

Dziewięć utworów, niewiele ponad pół godziny trwa ten album. To jego jedyna wada – za szybko się kończy... Delikatne dźwięki akustycznej lub elektrycznej gitary, czasem też ukulele, a wszystko zanurzone w elektronice. Nie tej do tańca, lecz klimatycznej, ambientowej... Mieszanka, która sprawdza się doskonale. Całości dopełnia wokal Julii i jej niebanalne teksty. Komercyjne stacje pewnie nie zagrają tych utworów (mimo, że mają one w sobie komercyjny potencjał, „Blade niebo na przykład), ale... w czasach internetu to żadna przeszkoda, by zaistnieć wśród szerszej publiczności.

Szósty utwór na płycie nosi tytuł „W ciszy”. I tak najlepiej słucha się tej muzyki. Codzienną gonitwę warto zostawić za drzwiami, usiąść wygodnie w fotelu i zanurzyć się w baśniowy świat dźwięków... A potem jeszcze raz... I jeszcze...

9/10

Robert Dłucik
Komentarze