07.12.2019
RECENZJE
ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam

NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted

MILLENIUM - The Web

FRONTBACK - Don't Mind the Noise

VISION DIVINE - When All The Heroes Are Dead


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » Saga - 10000 Days
Saga - 10000 Days


1. Lifeline
2. Book Of Lies
3. Sideways
4. Can't You See Me Now
5. Corkentellis
6. More Than I Deserve
7. Sound Advice
8. 10,000 Days
9. It Never Ends

Rok wydania: 2007
Wydawca: InsideOut





Szkoda, że Michael Sadler opuścił zespół po nagraniu tego albumu, szkoda z dwóch powodów: po pierwsze wokalista z niego wysokich lotów a i materiał zawarty na "10000 Days" jest wyjątkowo udany. Michael postanowił jednak poświęcić czas rodzinie i przejść na muzyczną emeryturę co skutkuje tym, że po trzydziestu latach wspólnej gry podjął taką, a nie inną decyzję...

Muzycznie to mikstura AOR i hard-rocka z dużą domieszką dźwięków progresywnych. Utwory nie nużą, są ciekawie zaaranżowane i zagrane. Obok mega przebojowych "Sideways", którego to refren już od kilku dni nie może się ode mnie odczepić, oraz tytułowego "10000 Days" z wyśmienitym "radiowym" refrenem mamy taką progresywną bombę jak siedmiominutowy, instrumentalny progresywny "Corkentellis" z zakręconymi popisami instrumentalistów. Na "10000 Days" nie zabrakło ballady, choć ta, zatytułowana "More than I Deserve" jest chyba najsłabszym elementem tego albumu.

Podsumowując. Godne to pożegnanie Michaela Sadlera z Saga....nagrali bardzo dobry album. "10000 Days" powinna spodobać się zarówno fanom progresywnych dźwięków, ale i takim dla których melodyka zespołów pokroju Asia jest szczególnie bliska.


8/10

Piotr "PM" Michalski
Komentarze