15.07.2020
RECENZJE
DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » BOOMTOWN RATS, THE - 2020 - Citizens Of Boomtown
BOOMTOWN RATS, THE - 2020 - Citizens Of Boomtown

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown


THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

1. Trash Glam Baby
2. Sweet Thing
3. Monster Monkeys
4. She Said No
5. Passing Through
6. Here's A Postcard
7. K.I.S.S.
8. Rock And Roll Yé Yé
9. Get A Grip
10. The Boomtown Rats

Rok wydania: 2020
Wydawca: BMG
https://www.facebook.com/theboomtownrats/




Trzydzieści sześć długich lat kazali czekać na premierowy album (chociaż zdarzało im się reaktywować na koncerty)... To nie jedna, lecz kilka muzycznych epok w muzyce rockowej! Zespół dowodzony przez Boba Geldofa (który wkrótce po rozwiązaniu grupy zasłynął charytatywną akcją Live Aid) miał swoje „pięć minut” na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Wylansował wtedy kilka dużych przebojów, z czego jeden - „I Don't Like Mondays” - zapewni im godziwe tantiemy do końca życia...

Zawsze mam obawy przed takimi powrotami po latach. Czy The Boomtown Rats wyszli ze starcia z nieubłaganie upływającym czasem obronną ręką? Na szczęście tak. „Citizens of Boomtown” to zbiór udanych piosenek, dosyć eklektyczny – jak to u nich. Nagrany bez napinki, że „my jeszcze wszystkim pokażemy”.

Bardzo obiecująco prezentował się już rzucony na pierwszy ogień „Trash Glam Baby”, ale na nim atuty tego albumu się nie kończą. Najciekawsze fragmenty? „Monster Monkeys” - bluesowy klimat, ciekawe partie gitary i lekkie nawiązania do beatlesowskiego „Come Together”... Zadziorny „She Said No” (któremu mówię zdecydowane „Yes”), w którym panowie grają i śpiewają jakby im te czterdzieści lat minęło. Dla kontrastu – balladowy, refleksyjny „Passing Through” z bogatą, smyczkową aranżacją. Kiedyś miałby duże szanse, by stać się przebojem. „Here's A Postcard” - z klaskanym motywem i prostym zawołaniem „Say Yeah” w refrenie – bliski jest solowym dokonaniom Geldofa.

I tak niepostrzeżenie wymieniłem ponad pół płyty...

The Boomtown Rats sprawili sobie fajny prezent na 45 urodziny (powstali w 1975 roku w Dublinie). Sobie i nam też...

8/10

Robert Dłucik
Komentarze