01.10.2020
RECENZJE
EXLIBRIS - Shadowrise

THE BLACK NOODLE PROJECT - Code 2.0

KRŮK - Nibykwiaty

SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » STEEL PROPHET - 2019 - The God Machine
STEEL PROPHET - 2019 - The God Machine

STEEL PROPHET - The God Machine



STEEL PROPHET - The God Machine
1. The God Machine 03:21
2. Crucify 04:04
3. Thrashed Relentlessly 04:36
4. Dark Mask / Between Love and Hate 03:09
5. Damnation Calling 05:31
6. Soulhunter 03:56
7. Buried and Broken 04:36
8. Lucifer / The Devil Inside 03:37
9. Fight, Kill 04:04
10. Life=Love=God Machine 04:03


Rok wydania: 2019
Wydawca: Rock of Angels Records




STEEL PROPHET był dla mnie zawsze zespołem drugoligowym (sorry) i to nawet jeśli uwzględnimy isnienie ekstraklasy. Ale nie zrozumcie mnie źle, bo pozostając przy tej nomenklaturze ja słucham także zespołów z okręgówki. Dlatego w ich dyskografii niejednokrotnie odnalazłem coś dla siebie. Do tego bardzo lubię głos Ricka Mythiasina.
Uświadomiłem sobie ostatnio, że przepaść jakości między ich kolejnymi wydawnictwami może być spowodowana przerwami wydawniczymi. W każdym razie poprzedni album "Omniscient" zaoferował nam powrót wokalisty, a do tego brzmieniową poprawę przy zachowaniu stylistyki. Piszę o tym dlatego, że "The God Machine" należy rozpatrywać raczej w kategorii stylistycznej rewolucji.

I ponownie pozostaje pytanie, czy to kwestia mijających lat? A może zmiana za mikrofonem. Faktem jest że po rekrutacji R.D. Liapakisa z MYSTIC PROPHECY, zespół zaczął się parać ewidentnie bardziej melodyjnym rodzajem metalowego grania. Realizacja nagrań również jest odmienna od tego do czego przyzwyczaił nas Steve Kachinsky i spółka. Nowy album STEEL PROPHET nie jest dla mnie zaskoczeniem - jest wręcz szokiem! To co zespół zaprezentował na nowym krążku oscyluje w klimatach heavymetalu z hardrockową domieszką. Bardzo dużo tu nośnych melodii i kapitalnych refrenów, więcej niż połowa utworów nadaje się na singla. Liapakis kreuje linie melodyczne które przywodzą mi na myśl erę FIREWIND z Apollo Papathanasio za mikrofonem. Z drugiej strony riffy lubują się w okolicach klimatycznych zarezerwowanych dla BLACK SABBATH z czasów Martina, a nawet WHITESNAKE. Z utworu na utwór moje oczy wychodziły z orbit ze zdziwienia, ale na twarzy pojawiał się coraz szerszy uśmiech.

Nie wiem czy to stały trend. Czy wypadek przy pracy. Jestem pewien że wielu zagorzałych fanów, lubujących się z bardziej speedmetalowym obliczu zespołu będzie zawiedzionych. Wielu odwróci się od zespołu. Ale być może dzięki jakościowemu skokowi zespół zyska nowe rzesze fanów - byś może ich muzyka trafi pod strzechy. Dla mnie (nawiązując do wstępu) zespół awansował właśnie do wyżej ligi. Kibicuję im i mam nadzieję na utrzymanie formy... i zagęszczenie cyklu wydawniczego.

8,5/10

Piotr Spyra
Komentarze