28.02.2020
RECENZJE
OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

CETI - Oczy Martwych Miast

KING! AUTOBIOGRAFIA - Staszczyk, Księżyk

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - Q » Queen + Paul Rodgers - 2008 - The Cosmos Rocks
Queen + Paul Rodgers - 2008 - The Cosmos Rocks
1. Cosmos Rockin'
2. Time To Shine
3. Still Burnin'
4. Small
5. Warboys
6. We Believe
7. Call Me
8. Voodoo
9. Some Things That Glitter
10. C-lebrity
11. Through The Night
12. Say It's Not True
13. Surf's Up . . . School's Out!

Rok wydania: 2008
wydawca: EMI




„The Show Must Go On”, kto nie zna tego utworu? Absolutny klasyk zespołu i muzyczny testament Freddiego Mercuryego. Brian May i Roger Taylor, po wielu latach od śmierci legendarnego wokalisty, postanowili zewrzeć szyki i wskrzesić legendę (niestety bez Johna Deacona). Za mikrofonem pojawił się znany w takich zespołów jak Free czy Bad Company – Paul Rodgers, a efektem współpracy jest krążek „The Cosmos Rocks”.

Rola Paula była niezwykle niewdzięczna, wiadomo, że porównania do Freddiego są nieuniknione a zmierzenie się z jego legendą może okazać się zderzeniem z murem. Jaki efekt udało się osiągnąć muzykom? Nie będę owijał w bawełnę, ale ten album jest…przeciętny. Niestety muzyka, która znalazła się na tym krążku, w porównaniu z poprzednimi wydawnictwami zespołu, wypada niezwykle blado. Rodgers dysponuje świetnym, silnym głosem, ale wydaje mi się, że niekoniecznie pasującym do stylistyki Queen. Dodatkowo przemycił on do muzyki zespołu elementy bluesa („Voodoo”), co mi osobiście nie do końca odpowiada. Zresztą i gitara Braina May nie brzmi tak jakby tego chcieli fani zespołu. Zaledwie w kilku miejscach pojawiają się charakterystyczne zagrania i patenty, do tego melodie są mało „Queenowe”. Parafrazując słowa z pewnej popularnej, polskiej komedii „Mało Queen w Queen tu mamy”. Owszem, pojawiają się utwory wybijające się ponad przeciętność, jak ballada „Some Things That Glitter”, patetyczny „Time to Shine” czy utrzymany w podobnym, podniosłym nastroju „We Believe” (tu wreszcie słychać tak charakterystyczne piękne partie gitary Briana). W balladzie „Say It's Not True” słyszymy obok Rodgersa głos Taylora a sam utwór to jeden z najjaśniejszych fragmentów krążka, z genialna solówką Briana Maya, która wywołuje ciarki jak za dawnych lat.

“The Cosmos Rocks” to (niestety) średnio udany “powrót”. Nie można jednak muzykom zabronić grać. Nagrali album pod nieco zmienionym szyldem i choć nie jest to dzieło wybitne, to warto posłuchać tego co maja dziś do powiedzenia panowie May i Taylor.

6/10

Piotr Michalski
Komentarze