29.02.2020
RECENZJE
OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

CETI - Oczy Martwych Miast

KING! AUTOBIOGRAFIA - Staszczyk, Księżyk

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » Bad Habit - Above & Beyond
Bad Habit - Above & Beyond

1. I Don´t Want You
2. Just A Heartbeat Away
3. Don´t Want To Say Goodbye
4. Let Me Be The One
5. A Lot To Learn
6. I Believe
7. Above And Beyond
8. My Confession
9. Let Me Tell You
10. Surrender
11. Calling Your Name
12. Never Gonna Give You Up
13. I Need Someone

Rok Wydania: 2009
Wydawca: AOR Heaven




Nie będę ukrywał, że z "pewną dozą nieśmiałości" czekałem na ten album, zresztą nie podejrzewałem, że Hal Marabel & Co nagrają jeszcze album. No ale stało się !
I powiem, szczerze, że "kopara mi opadła", bo tak dobrego albumu AOR nie słyszałem od kilku lat i jak na weteranów, muzyka Bad Habit brzmi nadzwyczaj świeżo.

Na otwarcie albumu wita nas kawałek "I Don't Want You" który na pewno się hiciorem w Szwecji.
Po nim następuje "Just A Heartbeat Away" przy którym nieźle można pokołysać się ze swoją dziewczyną (lub chłopakiem), stylistycznie utwór bardzo podobny do projektu pobocznego ARENA - Marabela.
Zresztą można znaleźć wiele porównań na tym albumie, jak choćby "Calling Your Name" w stylu Bon Jovi czy "Never Gonna Give You Up" który notabene (o zgrozo!) mógłby konkurować z balladami boysbandów.

Podsumowując album naprawdę bardzo udany, nowoczesny zarówno jeżeli chodzi o brzmienie jak i produkcję, czego czasami brakuje w produkcjach AOR .
Na tym albumie znajdziecie szereg fantastycznych melodii, linii wokalnych i co najważniejsze mnóstwo rasowego brzmienia gitary Svena Cirnskiego.
Polecam wszystkim...

9/10

Piotr Demski
Komentarze