21.02.2020
RECENZJE
BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » Barbieri Richard - 2008 - Stranger Inside
Barbieri Richard - 2008 - Stranger Inside


1. Cave
2. All Fall Down
3. Hypnotek
4. Byzantium
5. Decay
6. Abyssyn
7. Morphia
8. Retina Blur
9. Stranger Inside

Rok Wydania: 2008
Wydawca: Snapper




Brytyjski kompozytor i wirtuoz instrumentów klawiszowych Richard Barbieri ma za sobą wieloletnią przygodę muzyczną. W latach 70-tych ubiegłego wieku związany z grupą Japan (wraz z Davidem Sylvianem), później współpracą z m. in. Robertem Frippem, dołączył ostatecznie do grupy Porcupine Tree pozostając do dziś jej aktywnym członkiem. W 2005 zadebiutował solowym wydawnictwem, by trzy lata później utrwalić indywidualną karierę płytą Stranger Inside.

Myzyka Barbieri to wielowarstwowy układ dźwięków tworzących jako wypadkowa zestaw nastrojowych, kontemplacyjnych pasaży bądź pulsujących rytmów tanecznych. Dwa pierwsze nagrania zaaranżowane zostały z uwzględnieniem sekcji rytmicznej i stanowią urozmaicone wprowadzenie do kolejnych siedmiu, już niemal całkowicie elektronicznych utworów. Nie zmienia to faktu, że z upływem czasu muzyka nabiera bogactwa i różnorodności dźwięków. Jest coraz bardziej prowokująca, narzuca się niczym ponętna nuta stymulując wyobraźnię. Trudno uciec od wrażenia, że stanowiłaby zankomity materiał na muzyczną oprawę filmową. Barbieri operuje swoim niewątpliwie zaawansowanyym warsztatem muzycznym w sposób wyważony, a przy tym niezwykle efektywny. Nie przesadza z żadnym motywem, nie komplikuje nadmiernie, znajduje właściwy sposób na wykreowanie czytelnej, ładnej muzyki. To domena, jaką charakteryzują się muzycy doświadczeni, nie silący się na pompatyczny charakter przekazu lecz ufający własnej wrażliwości i profesjonalizmowi.

Każde z nagrań ma swoją odrębną tożsamość. Każde z nagrań jest swojego rodzaju świadectwem wysokich umiejętności kompozytorskich. Pełen wigoru otwierający Cave, oryginalny Bizantium, różnorodny Hypnotek, melancholijne All Fall Down, Abyssyn oraz Starnger Inside to wyróżniające się nagrania, choć trzeba przyznać, że pozostałe radzą sobie równie dobrze.

Płyta nie jest przełomową, nawet nie jest specjalnie charakterystyczną. Niemniej dzięki wyjątkowo wysokiej kulturze muzycznej jaką obdarzył ją autor zasługuje na wyjątkową uwagę.

7/10
Krzysztof Pękala
Komentarze